piątek, 30 maja 2014

Tani urlop? Tak przy okazji :-)

flickr.com
Po wielkich przygotowaniach wreszcie mam chwilę, żeby napisać coś mądrego :-) Bardzo dziękuję za Wasze emaile - to naprawdę motywujące, że znalazła się taka grupa, która z niecierpliwością czeka na nowe wpisy! Dziś postanowiłam się z Wami podzielić przepisem na nieco tańsze podróżowanie niejako "przy okazji". Jest to bardzo korzystne dla naszego portfela i może być wspaniałym sposobem na oszczędzanie kilku lub kilkudziesięciu złotych. W naszym wypadku będzie to kwota dość znaczna :-)



Jak już podkreślałam w kilku poprzednich wpisach, maj jest miesiącem pełnym finansowych wyzwań. Szykujemy się na dwa wesela, w tym jedno ponad 600 km od naszego miejsca zamieszkania. Podczas majowego planowania budżetu uwzględniliśmy oczywiście koszt prezentów oraz paliwo, niezbędne w samochodzie naprawy i przeglądy przed tak daleką trasą.

Naszym dodatkowym punktem był urlop :-) Zapytacie czy wakacje w tak napiętym finansowo miesiącu to dobry pomysł. Może jeszcze rok temu powiedziałabym, że nie. Wtedy nie byłoby nas stać ani na udział w dwóch weselach w jednym miesiącu, ani na kilkudniowy odpoczynek. Ile od tego czasu się zmieniło to wiecie. I tak też zmieniła się moja odpowiedź.

Dzisiaj jestem pewna, że to najlepsza okazja na urlop :-) I jeszcze lepsza okazja na oszczędzanie. Wyjazd na to wesele wyskoczył dość nagle (dowiedzieliśmy się o nim w lutym), więc nie wiedzieliśmy o tym tworząc nasz plan urlopowy. Wakacje planujemy na końcówkę roku - wrzesień, październik lub początek listopada. W planach mieliśmy jednak kilka dłuższych weekendów odpoczynku po drodze. Myśleliśmy o jakimś wypadzie w Polskę w majówkę lub weekend z Bożym Ciałem.

I tu niespodziewanie pojawiła się okazja połączenia wypoczynku z wypadem na wesele. Ponieważ i tak jechaliśmy na drugi koniec Polski, postanowiliśmy wykorzystać ten czas na dodatkowy relaks i zwiedzanie. Mimo, że nadwyrężyło to nasze oszczędności i tak uznajemy to za oszczędność :-)

Wesele oczywiście odbyło się w sobotę. Jednak nasza podróż zaczęła się już w czwartek po pracy. Droga zajęła nam ponad 6 godzin (mimo, że większość dróg to były autostrady). Z małą przerwą na sobotnie wesele i niedzielne poprawiny nasz urlop trwał do środy :-) Oprócz wspaniałej zabawy udało nam się miło spędzić urlop i zbytnio się przy tym nie wykosztować.

Ile tak naprawdę kosztowały nas wakacje "przy okazji"?

paliwo 0 zł (i tak musielibyśmy ponieść te koszty w związku z weselem)
noclegi: 0 zł (nocowaliśmy u rodziny)
jedzenie: 360 zł (wyżywienie na mieście i oczywiście wieczorne wyjścia)
bilety wstępu: 100 zł (nie do uniknięcia)
pamiątki: 36 zł

Koszt urlopu: 496 zł

Gdybyśmy chcieli spędzić swój urlop w tym samym miejscu bez okazji (czyli bez wesela :-)) do tych kosztów musielibyśmy doliczyć koszty paliwa - ok. 500 zł. Jeśli nasza rodzina byłaby nieobecna w tym czasie to oczywiście doszłyby koszty noclegów. Ale nie ma co gdybać :-) Nam się udało, a teraz kilka wskazówek dla Was!

Jak zorganizować tani urlop?

1. Miejsce
Jeżeli masz taką możliwość pomyśl o odwiedzeniu rodziny. Najlepiej takiej, dla której Twoje odwiedziny nie będą problematyczne. Pomyśl o swoich rówieśnikach lub osobach, z którymi masz świetny kontakt. Dzięki temu unikniesz ewentualnych konfliktów i urlop nie będzie męczący. Pozwoli Ci to zaoszczędzić na noclegach.

2. Termin
Poszukaj jakiegoś nieuniknionego wyjazdu i... przedłuż go :-) Jeśli musisz gdzieś jechać to czemu za jednym zamachem (i jednym transportem) nie odpocząć kilku dni. Podobnie możesz skorzystać ze służbowej delegacji - jeśli jedziesz na szkolenie poproś o urlop i zostań kilka dni dłużej. Będziesz musiał oczywiście zapłacić za powrót samodzielnie, ale przynajmniej w jedną stronę koszty pokryje pracodawca.

3. Towarzystwo
Jeśli jedziesz samochodem zadbaj o towarzystwo. W samochodzie komfortowo mogą jechać cztery dorosłe osoby. Po co wozić powietrze? Jeśli uda Ci się kogoś namówić na wspólną podróż to koszty paliwa rozłożą się na więcej osób.

A jak tam Wasze sposoby na oszczędności przy urlopach? Podzielcie się swoimi trikami ;-)

6 komentarzy:

  1. O, temat akurat na czasie :) Ja akurat nie lubię jeździć większą grupą, choć to oszczędność na paliwie, ale fakt, jeśli już i tak wypada nam wyjazd, warto go przedłużyć i skorzystać z urlopu, bo tak naprawdę w wielu przypadkach to koszt dotarcia na miejsce jest sporym wydatkiem. Jedzenie kosztuje nas zarówno na urlopie, jak i w domu, więc przy racjonalnym wydawaniu możemy odpocząć, a wcale się nie spłukać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś za coś :-) Albo w grupie albo drożej :-)
      Co do jedzenia to na urlopie częściej zdarza nam się poszaleć na mieście - lody, gofry, szejki - ważne, żeby zachować umiar.

      Usuń
  2. Podobne wakacje mnie czekaja. Tyle ze wesele w drodze powrotnej z wakacji. Okres dłuższy i z hotelem. Ale zawsze to oszczędność nw paliwie ok 600 zl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 600 zł to też pokaźne oszczędności :-)

      Usuń
  3. O! Czytałam kiedyś o tym u Edyty z Life Skills Academy tylko w innym kontekście - wydaje mi się, że to co zrobiłaś to "blokowanie zadań", którego zwykle używamy do oszczędzania czasu, a tu taki sprytny trick! Można przy jego okazji oszczędzać też pieniądze na wakacje :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Catherine dzięki za namiary na blog Edyty - wiele ciekawych wpisów :-)

    Czas to pieniądz, a oszczędność czasu to nierzadko oszczędność pieniędzy, więc taki urlop to już całkiem! :-)

    OdpowiedzUsuń