niedziela, 8 lutego 2015

Jak dostać podwyżkę? 15 sposobów, które zapewnią Ci sukces

Kiedy należy mi się podwyżka? To pytanie stawiamy sobie bardzo często. A podniesienie wynagrodzenia jest chyba w TOP 3 postanowień noworocznych :-)

Otóż to. Pierwszą rzeczą, którą musisz sobie uświadomić jest fakt, że podwyżka ci się nie należy. Oczywiście możesz mieć inne zdanie na ten temat niż twój szef, ale tutaj to on ma rację - podwyżka się nie należy. Na podwyżkę musisz zasłużyć. I oczywiście jak już zasłużysz to powinieneś ją otrzymać, a o tym jak to zrobić możesz przeczytać dzisiaj kilka słów :-)


Na początek kilka podstaw na których oparłam ten wpis. Moja obecna praca to też moja pierwsza umowa o pracę, a rozmowa o podwyżkę, którą miałam w piątek była moją pierwszą. Dlaczego więc jestem ekspertem w tym temacie? Nie jestem :-) Ale mam dla Was kilka wskazówek, które u mnie podziałały :-)

Wynagrodzenie, które ustalasz na początku pracy to pieniądze za to co będziesz robił w tych określonych okolicznościach i z Twoim doświadczeniem. Jeśli nie wychodzisz poza swoje obowiązki, nie rozwijasz się, nie podnosisz kwalifikacji to wiedz, że trudno będzie Ci znaleźć argumenty na podniesienie wynagrodzenia. Zainwestuj w siebie i dopiero wtedy ruszaj po podwyżkę!

Przepracowałam już 2 lata, co dla mnie jest okresem baaardzo długim. Ale tak serio to nic w porównaniu do firmy, która ma sto lat. Mimo to uznałam, że jest to najlepszy moment na taką rozmowę. Wybór odpowiedniego momentu w Twojej karierze jest równie ważny co wybór odpowiedniej pory w trybie pracy firmy. Niestety sam musisz ocenić kiedy jest moment najlepszy dla Ciebie. Może moje wskazówki trochę Ci pomogą :-)

Kiedy iść po podwyżkę?

1. Po sukcesie

Najlepszym sposobem jest wykorzystanie szansy, kiedy kurz po Twoim wielkim zwycięstwie jeszcze nie opadł. Udało Ci się wygrać jakąś sprawę, pozyskać nowy kontrakt lub wyciągnąć pracodawcę z kłopotu? To Twój pomysł okazał się ostatnio najlepszy? Kiedy Twój szef jeszcze pamięta Twój wielki sukces będzie bardziej skory do dyskusji nad poniesieniem wynagrodzenia.

2. Przy ustalaniu budżetu

Firmy (czy to prywatne czy państwowe) mają ustalone budżety. Zazwyczaj na koniec roku lub kwartału Twój szef ma mniejsze pole manewru finansami. Jeśli uda Ci się wybrać moment w którym ustalanie wysokości budżetu jest "na tapecie" uwzględnienie Twojej podwyżki w finansach firmy jest bardziej prawdopodobne.

3. Nie w poniedziałek!

Chyba nie muszę tłumaczyć :-) W poniedziałki zazwyczaj dzieje się sporo. Pojawiają się nowe problemy do rozwiązania i rzeczy które "wyszły" w weekend. Nie wszyscy lubią poniedziałki - może Twój szef ma problem z powrotem do pracy po weekendzie? Lepiej nie ryzykować :-) Im bliżej końca tygodnia tym atmosfera jest bardziej swobodna, a ludzie weselsi :-)

4. Kiedy szef ma dobry humor

To dość trywialny aspekt, ale nie oszukujmy się - kiedy wszystko wali się na głowę, a szef chodzi zły jak osa to negocjacje wynagrodzenia lepiej sobie odpuścić.

5. Po przygotowaniu odpowiedniego podania

Czy pismo jest potrzebne? Niekoniecznie w każdej firmie, ale jeśli chcesz być traktowany poważnie przedstaw na piśmie poważną "ofertę biznesową". Pokaż swoje najważniejsze argumenty i zasugeruj korzystne dla obu stron rozwiązanie.

Podsumowując: Najlepiej iść po podwyżkę w piątek, na początku roku budżetowego, kiedy szef ma dobry humor i pamięta nasze ostatnie zwycięstwo, trzymając w ręku najlepsze podanie jakie jesteś w stanie napisać! :-)


Jak napisać podanie o podwyżkę?

1. Podaj konkretną kwotę

Oczywiście musisz wiedzieć o co prosisz. Podwyżka? Znacząca podwyżka? Podwyżka proporcjonalna do Twoich osiągnięć? To tylko puste frazesy. Dla Ciebie to może być 500 zł a dla Twojego szefa 50 zł :-) Pomyśl nad konkretną kwotą lub procentem, który by Cię zadowolił i trochę do tego dołóż - zostawisz sobie miejsce do negocjacji ;-) Podobno dobrze jest prosić o 7% wzrost. Ja poprosiłam o 9% i jestem 2% do przodu! Jeśli poprosisz o "za dużo" to nie martw się - Twój szef Cię przystopuje, ale może się uda.

2. Opisz swoją codzienną pracę

Nie zawsze ten kto decyduje o pieniądzach wie czym się na co dzień zajmujesz. Bez zbędnego rozpisywania się wstaw choć jedno zdanie o tym co robisz w ramach swoich regularnych obowiązków.

3. Wskaż swoje największe osiągnięcia

Udało Ci się ostatnio zdobyć jakąś nagrodę, wyróżnienie, a może ktoś z zewnątrz docenił Twoją pracę? Ukończyłeś jakieś szkolenie, kurs językowy, studia podyplomowe? Świetnie - nie zapomnij tylko wspomnieć o tym w swoim podaniu. Każde takie osiągnięcie będzie kolejnym argumentem przemawiającym na Twoją korzyść!

4. Postrasz trochę!

Oczywiście nie groź! Ale krótkie zdanie o Twoim nieocenionym wkładzie w osiągnięcia pracodawcy nie zaszkodzi. A zdanie w stylu "beze mnie ta firma nie zdobyłaby kontraktu z firmą X" na pewno nie zaszkodzi :-)

5. ... i trochę posłodź ;-)

Oczywiście w rozsądnych granicach. Bez zbytniego wchodzenia w pewne części ciała, warto połechtać ego decydenta. Najlepiej w zakończeniu zamiast wyświechtanego "Proszę o pozytywne rozpatrzenie mojej prośby" porwać się na kreatywne "Wierzę, że rozwinięte umiejętności analitycznego myślenia pozwolą Panu podjąć właściwą decyzję w mojej sprawie".

Podsumowując: Podanie musi być konkretne i zawierać argumenty przemawiające za podwyżką. W tym wypadku argumentami są wszelki osiągnięcia, nagrody, wyróżnienia i podwyższone kwalifikacje. Najważniejsze jest przedstawienie siebie jako nieocenionego dla firmy.

Jak rozmawiać z szefem o podwyżce?

1. Zaplanuj spotkanie

Osobiście spotkaj się z szefem. Trudniej odmówić patrząc komuś w oczy. Nie zaczepiaj przełożonego na korytarzu czy lunchu - umów się na krótkie spotkanie w cztery oczy. Jeśli przygotujesz się według powyższych punktów wystarczy Ci 15 minut.

2. Jasno wyznacz cel

Od samego początku sprecyzuj po co przychodzisz i jakie są Twoje oczekiwania. Zaoszczędzi to sporo czasu i pokaże Twoją determinację (nie mylić z desperacją!).

3. Bądź elastyczny

Jeśli szef twardo odmawia pokaż swoją dobrą wolę - zaproponuj inne rozwiązanie. Może jest coś co jest dla Ciebie równie ważne co podwyżka? Nowe biuro? Asystent? Bilet parkingowy sponsorowany przez firmę? Kilka dodatkowych dni wolnego albo dofinansowanie kolejnego kursu?

4. Negocjuj!

Jeśli podana przez Ciebie kwota jest nie do zaakceptowania - negocjuj. Po to właśnie na początku ją zawyżyłeś ;-) Nigdy nie przyjmuj pierwszej odmowy jako ostatecznej!

5. Nie daj się spławić

Twój szef nie ma czasu na spotkanie? Zapytaj kiedy będzie go miał. Nie ma możliwości podwyżek w tym kwartale? Zapytaj czy będą w następnym. Firma przechodzi restrukturyzację? Szykują się zwolnienia? A może sytuacja jest teraz trudna? To dobre powody na odmówienie Ci podwyżki, ale pamiętaj że nie zawsze są prawdziwe. Kwestionuj powody, które wydają Ci się zwykłą wymówką.

Podsumowując: Umów się na spotkanie i bądź twardym (ale też elastycznym) negocjatorem ze sprecyzowanym celem i konkretnymi argumentami!

Co jeśli się nie uda?

Zapytaj kiedy powinieneś przyjść, żeby się udało :-)



Co udało mi się osiągnąć?
Niestety (lub stety) moja podwyżka będzie dopiero w lipcu. Mój szef nie miał możliwości umieścić jej w pierwszym półroczu. Twarde negocjacje przyniosły efekty i razem z podwyżką przyjdzie premia, która wynagrodzi mi to pół roku oczekiwania :-)

Swoją pierwszą rozmowę o podwyżce uważam za sukces :-) Mam nadzieję, że Tobie też się uda!

zdjęcie: Maryland GovPics na licencji CC BY 2.0

11 komentarzy:

  1. widzę zmiana stylu strony, poprzedni wydawał się lepszy. Ale może to z przyzwyczajenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zobaczymy jak się "opatrzy". Mi się wydaje lepszy - bardziej czytelny :-)

      Usuń
  2. Dobry artykuł - motywacja dla osób, które czują się niedocenione w pracy finansowo a parę procent podwyżki daje kopa! a druga sprawa to taka, że ładna szata graficzna I like it! :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratuluję przyszłej podwyżki. Na przyszłość przydatny tekst. Ja w zeszłym roku dostałam jedną podwyżkę i w tym roku też już dostałam :) Jeszcze czekam na zmianę umowy na korzystniejszą dla mnie...

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo motywujący artykuł :) dzięki!

    OdpowiedzUsuń
  5. Przede wszystkim trzeba znać swoją wartość i nie dać się wykorzystywać. Aktualnie na rynku jest różnie, niektórzy boją się wspominać o podwyżce, ponieważ obawiają się odmowy, natomiast z kolei inni obawiają się, że stracą pracę więc "cieszą się" z tego co mają. Ogólnie rzecz biorąc bardzo przydatny mini poradnik :) Osoby, które czują się niedoceniane powinny w końcu wziąć się w garść i walczyć o siebie, bo przecież nikt inny o nich nie zawalczy.

    OdpowiedzUsuń
  6. Dobre porady choć zdecydowanie wolę sytuację w której to ja sam mogę dać sobie podwyżkę ;) Tyle że minus taki że jednego miesiąca zarabiamy więcej a innego już mniej bo np. urwał nam się jakiś kontrakt czy wykruszył jeden ze stałych kontrahentów...

    OdpowiedzUsuń
  7. Jedynym skutecznym sposobem na podwyżkę jest zmiana pracy. To dziwne. Ale jak ja na przykład pracuję w firmie X za np. 4k miesięcznie i pójdę do szefa, żeby dał mi 5k to szef powie "spadaj". To samo powie szef mojego kolegi pracującego w firmie Y z tej samej branży i zarabiającego tyle samo co ja. Ale jeśli obaj się zwolnimy z pracy, to ja wówczas negocjując pensję w firmie Y najprawdopodobniej dostanę te 5k, a mój kolega dostanie tyle samo w mojej byłej firmie X. Tak to działa i temu jest częsta wymiana pracowników między firmami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa spostrzeżenia, ale czy to może specyfika branży? Zrobiłam mały wywiad i nawet znajomi z korpo nie potwierdzają takich praktyk :-)

      Usuń
  8. Rady świetne, trafiłem tu właśnie szukając podobnych wskazówek. Szykuję się na rozmowę o podwyżce i czytam teraz wszystko, co może mi pomóc wygrać to "starcie" :) Sporo przydatnych porad można także znaleźć na blogu http://www.negocjowaniewbiznesie.pl/ Warto zajrzeć :)

    OdpowiedzUsuń