poniedziałek, 13 października 2014

Jak uporządkować swoje finanse?

allen.goldblatt on flickr
Dzisiaj wracamy do korzeni! Czyli wpis o tym od czego zacząć ogarnianie swojego domowego budżetu. Żeby zrobić porządek w finansach potrzebny jest... porządek w dokumentach! :-) Widzieliście odcinek Prostego rachunku gdzie przyczyną problemów była niewiedza? Nie pozwólcie sobie doprowadzić do takiej sytuacji. Przeczytajcie, zastosujcie i do dzieła z oszczędzaniem ;-)

Żeby mieć wiedzę na jakiś temat trzeba najpierw uporządkować informacje. I tak samo jest z domowymi finansami. Jeśli nie wiesz jaka jest Twoja sytuacja możesz nawet nie zdawać sobie sprawy jak kiepsko to wygląda. Dlatego dzisiaj zachęcam do wprowadzenia kilku zmian w organizacji domowych dokumentów, które pozwolą na zapanowanie nad finansami.

Oczywiście same porządki nie zapewnią Ci od razu oszczędności. Pamiętaj też o zapisywaniu swoich wydatków i planowaniu domowego budżetu!

Jeśli tak jak ja uwielbiasz kolorowe przekładki, zakładki i mazaki to śmiało możesz je wykorzystać przy domowej księgowości :-) Nasz segregator na sprawy finansowe jest dzięki temu kolorowy i bardzo czytelny. Jeśli nie lubisz takich artystycznych zabaw to nadadzą się zwykłe koszuli i teczka.

Ustal kategorie! Najważniejsze to wiedzieć co i jak trzeba ogarnąć. Zazwyczaj rachunki i ważne rzeczy i tak trzymamy w jednym miejscu, ale warto to wszystko ułożyć sensownie.

Chyba nie chcesz, żeby Twój kącik finansowy wyglądał tak? ;-)sindesign on flickr
Proponowane kategorie:

1. Wydatki na mieszkanie
Jeśli drukujesz potwierdzenia przelewu czynszu to warto je tu trzymać. Jeśli zachowujesz wersję elektroniczną na komputerze to tutaj przechowuj np. wyciągi ze spółdzielni mieszkaniowej i potwierdzenia płatności podatku od nieruchomości. My wrzucamy tu też opłaty za parking.

2. Rachunki
Tutaj oczywiście lądują wszystkie papierowe rachunki. Coraz częściej wybieramy e-fakturę i płatność przez internet, ale warto tu zapisywać co, kiedy i w jakiej kwocie zapłaciliśmy. W sytuacji kiedy nie będziesz pewny czy coś zapłaciłeś czy nie, wystarczy jeden rzut oka :-)

3. Kredyty
Bardzo ważny punkt. Ponieważ poważnie podchodzimy do swojej historii kredytowej, staramy się, żeby sprawy kredytów były czyste i przejrzyste. Zachowujemy potwierdzenia spłaty kolejnych rat, umowy oraz zgodę na przetwarzanie danych wysłaną do BIK. Za jakiś czas dołączy tu nasz kredyt na mieszkanie :-)

4. Umowy bankowe
To oczywiście miejsce na umowy o założenie konta. Mamy ich teraz trochę, a po założeniu lokaty z bonusem przybyły jeszcze dwa :-) Nawet jeśli konto jest zakładane tylko przez internet to zapisujemy datę otwarcia i zamknięcia rachunku oraz tabelę opłat i prowizji.

5. Inwestycje
To bardzo ważna teczka :-) Wędrują tu wszelkie potwierdzenia naszych inwestycji. Zakup kolejnych jednostek funduszy, ale też umowy i podsumowania inwestycji w pożyczki społecznościowe na kokosie. Te wszystkie dokumenty będą nam potrzebne już niedługo, przy rozliczaniu podatku.

6. Podatki
Tutaj przechowujemy nasze PITy. Właściwie mój jest tam tylko jeden :-) Ale oczywiście mamy obowiązek ich trzymania i warto wiedzieć gdzie one są w razie czego.

7. Praca
Oczywiście obok kredytów i podatków dobrze jest trzymać swoje wynagrodzenie. Umowa o pracę, świadectwa pracy z wcześniejszych miejsc, aneksy, dodatki i premie. Wszelkie świadczenia z tytułu zatrudnienia też warto przechowywać w jednym miejscu.

Takie kategorie występują u nas. A jak wygląda to w Waszych budżetach? Coś o czym zapomniałam albo na co powinniśmy się szykować w najbliższym czasie? Śmiało wrzucajcie pomysły na dodatkowe kategorie :-)

* Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś to nie zapomnij mnie polubić na fejsie - Facebook Gosia Oszczędza

i obserwować na twitterze - Twitter Gosia Oszczędza

13 komentarzy:

  1. W tej chwili coraz więcej dokumentów wystawianych jest w formie elektronicznej. Mi osobiście bardzo to pasuje, bo sterty papierów, które zawalają szafkę/szafę są straszne. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że wiele z tych dokumentów musimy przechowywać przez kilka, a nawet kilkanaście lat, np. umowy z bankiem, dostawcą internetu. Własne artykuły wykorzystane w pracy magisterskiej muszą być przechowywane przez 20 lat, a przykłady można mnożyć. W efekcie mamy sterty papierów, z którymi tak naprawdę nie wiadomo co zrobić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko co mogę też przechowuję w formie elektronicznej, ale tutaj trzeba pamiętać, żeby zapisywać rzeczy na więcej niż jednym nośniku. Najważniejsze umowy, rachunki jednak drukuję, bo jak to mówią przezorny zawsze ubezpieczony :-)

      Jedyne co możemy zrobić z tą stertą papierów to ją uporządkować i regularnie zmniejszać :-)

      Usuń
    2. Ja też jakoś wolę mieć wszystko wydrukowane, w komputerze to mi zawsze poginie, a papier to papier :)

      Usuń
  2. Przede wszystkim siedzieć z ołówkiem w ręku i livczyć, a także ograniczyć zbędne wydatki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po pierwsze ograniczyć zbędne wydatki :-)

      Usuń
  3. Świetny przewodnik dla osób, które rozpoczynają swoje zmagania z oszczędnościami. To nie jest łatwe ale organizacja wydatków, umiejętność rozplanowania wszystkich dokumentów itp. jest bardzo istotna. Na pewno nie jedna osoba zrezygnowała z dalszej walki i oszczędności bo przerosło ją to co trzeba zrobić na samym wstępie.
    Czekam na więcej tak ciekawych wpisów.
    Powodzenia

    OdpowiedzUsuń
  4. dzięki. Chciał bym umieć się ze wszystkim tak ogarnąć jak Ty :)

    OdpowiedzUsuń
  5. musiałem skorzystać z kredytu studenckiego. Wybrałem ofertę PKO BP.- wydała mi się najlepsza. Studia kończę za rok. Możecie podpowiedzieć jak sobie uporządkować finanse, by pogodzić życie i raty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W kredycie studenckim dobre jest to, że raty pojawią się dopiero za dwa lata. To świetna okazja - masz 2 lata na przygotowanie sobie zabezpieczenia i zgromadzenie oszczędności. Ogólne porady i moje pomysły znajdziesz na blogu :-)

      Usuń
  6. Ale jednak lepiej tak kombinować żeby nie musieć spłacać tego kredytu. Bo jednak się na nim traci.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kredyt studencki jest akurat najtańszym kredytem na rynku :-) Ale oczywiście warto powalczyć - jeśli ukończy się studia wśród 5% najlepszych absolwentów 20% kredytu jest umarzane :-)

      Usuń
  7. Finanse to poważna sprawa, nie rozumiem dlaczego tak wiele ludzi w ogóle o nich nie myśli.

    OdpowiedzUsuń
  8. Tutaj przyznam racje kredyt studencki to jedna z najfajniejszych rzeczy. Ale czasem nie da się czegoś mieć bez pożyczki. Niestety teraz takie czasy że czasem to się najbardziej opłaca. Raty to po części użyteczna sprawa :)

    OdpowiedzUsuń