piątek, 22 sierpnia 2014

Gdzie inwestować małe kwoty?

aisletwentytwo on filickr
Jeśli oszczędzanie idzie Ci całkiem dobrze i powoli zaczynasz rozglądać się za możliwościami inwestowania swoich oszczędności to zapraszam na dzisiejszy wpis. Znajdziecie w nim mój sposób na rozpoczęcie inwestycji niedużych kwot w pożyczki społecznościowe i krótki opis moich sukcesów w tej dziedzinie. Polecam Wam także "mój" portal. Może dziś jest dobry dzień żeby zacząć inwestować? :-)



I stało się. Stosujesz się do rad zawartych w moich poprzednich wpisach i oszczędzasz. Patrzysz na swoje konto oszczędnościowe trzy razy dziennie, żeby napawać się widokiem swoich sukcesów. I czekasz, aż coś się wydarzy. Ale energia, która Cię rozpiera musi znaleźć ujście. Przeczytałeś wszystkie blogi od deski do deski, nawet z komentarzami! (Ja tak zrobiłam z blogiem Wolnego i Michała :-) Stworzyłeś budżet domowy, zaplanowałeś swoją finansową przyszłość i większe wydatki w tym roku. A tu taki zastój, że zastanawiasz się co tu robić, żeby nie stracić zapału. Brzmi znajomo?

Okres pierwszej euforii to niesamowity moment, żeby wykorzystać ją do zapoznania się z podstawowymi zasadami finansów domowych. Ale co zrobić, gdy już wszystko jest załatwione, a Ciebie dalej nosi i ciągnie do cudownego rozmnażania pieniędzy? Oczywiście na myśl przychodzą niebotyczne zyski z inwestowania! Przecież tylu ludzi pisze o swoich sukcesach z tym związanych!

Pamiętam swoje początki. Chciałam zastosować wszystkie wyczytane sposoby od razu. I najlepiej, żeby wszystkie przyniosły zyski. Na szczęście powstrzymałam się przed skakaniem na głęboką wodę. I Wam również to polecam! Pakowanie się w inwestycje bez podstawowej wiedzy na temat konkretnych instrumentów to finansowe samobójstwo. Inwestowanie przed uzbieraniem odpowiedniego zabezpieczenia również. Aby zacząć inwestować trzeba:

1. Uzbierać swoje zabezpieczenie finansowe (tzw. poduszkę bezpieczeństwa)
2. Dobrze zapoznać się z metodami inwestowania (lub z konkretną metodą, którą jesteśmy zainteresowani)
3. Pożegnać się z pieniędzmi przeznaczonymi na inwestycje (tak tak! spisać je na straty!)

Okazuje się, że uzbierałeś już trochę - może nie wystarczy to na przeżycie pół roku bez dopływu gotówki, ale już widzisz, że jesteś na dobrej drodze. Przeczytałeś dużo o inwestowaniu i mimo, że nie jesteś grubą rybą to chcesz spróbować. A w sumie utrata 50 - 100 zł nie zrujnuje stanu Twoich oszczędności.

Powiem szczerze - utrata tych pieniędzy może być bolesna, ale pouczająca. Kiedy w październiku zaczynaliśmy oszczędzanie chciałam wszystko na już i na teraz. Bardzo ciągnęło mnie do obserwowania i mnożenia naszych oszczędności. Dlatego dość szybko zaczęłam się rozglądać za sposobem inwestowania małych kwot pieniędzy. Jeśli jesteście kąpani w gorącej wodzie tak jak ja to może przyda Wam się kilka moich spostrzeżeń na temat pożyczek społecznościowych.

Korzystałam tylko z jednego serwisu oferującego pożyczki społecznościowe (chyba jest najpopularniejszy) - kokos.pl Dlatego uprzedzam, że moja opinia będzie się opierała na spostrzeżeniach dotyczących tego serwisu. Nie korzystałam z usług innych pośredników.

Zdecydowałam się na inwestowanie w pożyczki społecznościowe głównie dlatego, że można tam inwestować małe kwoty. Tak jak pisałam - nie skakałam na głęboką wodę. Pierwsza inwestycja została poczyniona w styczniu 2014 r. i opiewała na kwotę 50 zł. Była to pożyczka udzielona Pewnej Pani na kurs doszkalający na okres 12 miesięcy. Po upływie ponad pół roku nie uważam tej inwestycji za najlepszą decyzję, ale nie mam na co narzekać, bo jest spłacana :-) Mimo, że teraz inwestuję nieco inaczej to nie poniosłam na niej strat.

Jak działają pożyczki społecznościowe?

Ogólnie pożyczki społecznościowe skupiają dwa typy ludzi - tych, którzy chcą pożyczyć od kogoś i tych, którzy chcą pożyczyć komuś. Polecam bycie po stronie tych pożyczających komuś. System eliminuje z układu instytucję banku. Osoby zarejestrowane w serwisie, po weryfikacji konta bankowego mogą udzielić pożyczki. Osoby, które chcą pożyczkę otrzymać przechodzą więcej weryfikacji - m.in. weryfikacja tożsamości. 

Osoba, która chce otrzymać pożyczkę wskazuje kwotę oraz podaje na jaki cel przeznaczy środki. Określa też oprocentowanie i termin w jakim zobowiązuje się spłacić pożyczkę. Całość opiera się na zaufaniu pożyczkodawców do pożyczkobiorców. Pożyczkodawcy określają ile są w stanie zainwestować w daną pożyczkę i niejako "zrzucają się" na potrzeby pożyczkobiorcy. Po uzbieraniu całej wnioskowanej kwoty (od jednego bądź wielu pożyczkodawców) zostaje zawarta umowa pożyczki, a pożyczkobiorca zaczyna spłacać zobowiązanie wraz z odsetkami.

Na początku inwestowaliśmy trochę nieśmiało - minimalne kwoty, czyli 50 zł. Teraz inwestujemy więcej, ale też nie duże kwoty dla jednej osoby. W ten sposób nawet jeśli okaże się, że trafiliśmy na nieuczciwego pożyczkobiorcę stracimy na jednej pożyczce, a reszta pieniędzy dalej będzie pracować. O tym jak inwestować w kokosa pojawi się kiedyś osobny wpis.

Jak na razie (przez 8 miesięcy) zainwestowaliśmy w pożyczki społecznościowe 1100 zł. Udzieliliśmy pożyczek na różne cele 22 osobom. Cztery z nich zostały już spłacone (nawet jeśli są spłacane przed czasem to z całością odsetek) i udało nam się zarobić 25,84 zł. Co miesiąc odzyskujemy kapitał ok. 100 zł, który dalej inwestujemy. Do tej pory nie zdarzyło nam się, żeby ktoś pożyczki nie spłacił. Kilka razy raty wpłynęły z opóźnieniem, ale wpłynęły. Zdarza się jednak, że pożyczki nie są spłacane i trafiają do windykacji.

Jeśli chodzi o metodę inwestowania małych kwot to w naszym przypadku pożyczki społecznościowe sprawdzają się dobrze. Zanim sam zaczniesz w nie inwestować dokładnie zapoznaj się z funkcjonowaniem serwisu i regulaminem obowiązującym użytkowników.

Jeżeli po przeczytaniu tego wpisu chciałbyś rozpocząć inwestowanie na kokosie możesz skorzystać z mojego linku partnerskiego TUTAJ. Za Twoją rejestrację otrzymam niewielkie wynagrodzenie.

Jeśli zainteresował Cię temat pożyczek społecznościowych to zapraszam do zapoznania się z regulaminem serwisu. Polecam Wam również lekturę bloga Damiana, który na kokosie inwestuje od dawna i opisał ten system dość dokładnie.

42 komentarze:

  1. Nie inwestowałem nigdy na kokosie mimo, że posiadam tam konto :)

    Będę musiał się bliżej zainteresować tym sposobem i zainwestować kilka stówek :-)

    Leon.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto się tematowi przyjrzeć. Polecam :-)

      Usuń
    2. Zamiast pożyczek polecam zarabianie w internecie, zaczynać można nawet bez inwestycji. Potrzebujesz 30 min dziennie, stosując się do moich rad jesteś w stanie raz wpłacić i cały czas wyciągać pieniądze. Więcej o tym sposobie na mojej stronie:
      http://powielajswojmajatek.blogspot.com/2014/11/co-to-jest.html

      Usuń
  2. Ja kiedyś próbowałam z kokosem, ale pierwsza pożyczka jakiej udzieliłam niestety była tą która nie została spłacona (chyba mam pecha). Aczkolwiek przekonuje mnie, że na 22 pożyczki udzielone przez was wszystkie się spłacają - jak dla mnie i po moim doświadczeniu super wynik. Pozdrawiam, Magda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magda komentując w przyszłości używaj imienia :-)

      Co do pożyczkobiorców to trzeba przyłożyć się do ich wybierania. Nietrafienie w pierwszą może zrazić. Porady doświadczonych inwestorów mogą pomóc przy kolejnych :-)

      A co do naszych pożyczek to cały czas liczymy się z tym, że któraś z inwestycji może się nie zwrócić. Takie jest ryzyko inwestowania :-/

      Usuń
    2. Zainspirowałaś mnie i chyba spojrzę raz jeszcze życzliwszym okiem na kokosa. Może tym razem będę miała więcej szczęścia?

      Usuń
  3. Przymierzałem się parę razy do Kokosa, czytałem o nim dużo, robiłem symulacje w excelu, ale ostatecznie dałem sobie spokój. Jak dla mnie zbyt dużo musiałbym czasu poświęcić na wyłapywanie ciekawych ofert i analizę, oraz późniejsze zabawy z odzyskiwanie długów. Przy dużej dywersyfikacji, która jest w kokosie moim zdaniem wymagana (dużo pożyczek na małe kwoty), zabawa przestaje być dla mnie warta świeczki.
    No, ale chętnie dowiedziałbym się ile czasu inni poświęcają na Kokos i jakie przynosi to efekty.

    Pozdr.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znalezienie dobrej oferty zabiera trochę czasu - to fakt. Ale niestety nie da się tego uniknąć, bo dobry wybór to podstawa zarabiania na kokosie :-)
      Myślę, że kolejne wpisy na ten temat mogą Cię zainteresować. Czas który poświęcamy i efekty - dopisane do listy kolejnych wpisów :-)

      Usuń
    2. Super, czekam z niecierpliwością na kolejne wpisy :-)

      Usuń
    3. Ja również czekam na kolejne wpisy z niecierpliwością

      Usuń
    4. Cieszę się, że wpis wzbudził takie zainteresowanie :-)

      Usuń
  4. Zaciekawiłaś mnie ;) Już słyszałem o pożyczkach społecznościowych, jednak zawsze puszczałem ten temat bokiem. Nie chciało mi się w to bawić.
    Czekam na kolejne wpisy na ten temat ;)
    Na razie jedno pytanie - każda spłacona rata wpływa na twoja konto, czy trzeba czekać aż pożyczkobiorca spłaci całą pożyczkę i wtedy jest przelewana cała suma?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wracają raty, a nie cała suma. Można wybrać czy raty mają wracać na konto bankowe czy na saldo w serwisie. Każda rata to oddzielny przelew od firmy.
      Obecnie korzystam z salda i raty, które wracają inwestuję dalej :-)

      Usuń
  5. Warto teraz wejść np. w nieruchomości magazynowe bo rzeczywiście są rekordowo tanie, natomiast innych okazji jakoś specjalnie nie widzę. JARTOM ma wolne hale w SSE, pod dużymi miastami, tak więc okazji nie brakuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie mam doświadczenia w tym temacie. Może zechciałbyś powiedzieć coś więcej na ten temat?

      Usuń
  6. Właśnie tam chcę zacząć inwestować. Zazwyczaj mam małe kwoty do dyspozycji, więc aby zacząć, na pewno się to przyda. Ja mam pytanie, jak później zarobki te wykazać w zeznaniu podatkowym?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do tego momentu jeszcze nie doszłam, ale według tego co udało mi się znaleźć trzeba to wykazać jako inne dochody i odprowadzić 19% podatku. Na pewno szczegóły pojawią się po Nowym Roku, kiedy będę się rozliczać :-)

      Usuń
    2. Właśnie też to przeczytałem i na dzień dzisiejszy tak zrobię :) Chyba, że po nowym roku coś się zmieni.

      Usuń
  7. Dziękuję za porady - z pewnością mi się przydadzą, ponieważ ten miesiąc i następne będą moimi początkami, jeśli chodzi o inwestowanie pieniędzy. Jak na razie próbuję wybrać odpowiednie sposoby inwestowania, już teraz mogę powiedzieć, że będą to na pewno fundusze inwestycyjne. Obecnie uważnie obserwuję ten fundusz - http://www.novofundusze.pl/fundusze-inwestycyjne/novo-aktywnej-alokacji/, może w przyszłym roku zainwestuję w niego część swoich oszczędności. Czekam na kolejne wpisy.

    OdpowiedzUsuń
  8. Też od jakiegoś czasu mam konto w kokos, ale boję się inwestować - tego, że pieniądze się nie zwrócą.

    OdpowiedzUsuń
  9. Tak to właśnie bywa na samym początku - chcemy wszystko na już i na teraz, a w rzeczywistości wcale tak nie jest i następuje znużenie oczekiwaniem :) Inwestowanie zazwyczaj to proces długotrwały, który wymaga odpowiednich, czasem złożonych działań, więc i na rezultaty należy poczekać. Najlepiej rozpocząć od małych kwot,a następnie krok po kroku zwiększać liczbę. Taki sposób jest najbardziej bezpieczny i sprawdzony :).

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciekawy teskt. Mysle ze moge sie wypowiedziec w kwestii kokosa. W 2013 roku bylem tam jednym z glownych inwestorow. Zaczynalem od malych kwot, chyba jesli dobrze pamietam to na poczatku 2012 roku. Z kazdym miesiacem bylo lepiej. Niestety male kwoty, to male zarobki. Czlowiek chce wiecej i wiecej. Dlatego inwestowalem. W 2013 roku byly miesiace gdzie mialem zainwestowane ponad 80 tys. zl. Duzo bylo chwilowek, duzo na okres 12,15 miesiecy. Lacznie ponad 400 osob i tyle samo pozyczek. Kwoty rozne. Od 50 zl dla nowych, po 2,3 tysiace dla osob w ktore juz inwestowalem. Niestety trafialy sie czarne owce. Pod koniec 2014 roku po przeliczeniu wszystkiego, odprowadzeniu podatku stwierdzilem ze nie ma sensu. Zarobek byl, ale za duzo problemow, za duzo stresu, spraw windykacyjnych i sądowych. Calkowitą splacalnosc zakonczylem na lekko ponad 84%. No nawet dobry wynik, ale licząc czas ktory tam spedzilem, a bylo to kilka godzin dziennie, odpowadzony podatek oraz brak zwrotu czesci inwestycji stwierdzilem ze to nie ma sensu. Wiekszosc zainwestowanych pieniedzy wycofalem, kupilem mieszkanie, wynająłem i co miesiac stala kwota wplywa na konto. Zatem wniosek? Male kwoty tak, dla zabawy tak, dla rozwinienia sie w kierunku inwestycji jak najbardziej. Ale nic wiecej. Ja niestety juz tam nie wroce. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. ja się boję trochę ale chciał bym spróbować

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tomasz dokładnie zapoznaj się z regulaminem - ostatnio bardzo dużo się w zasadach inwestowania na kokosie zmieniło!

      Usuń
  12. Wspominasz, że póki co inwestujesz tylko na Kokosie, myślałaś nad innymi miejscami? Nie ciekawiło Cie jak sprawa wygląda na innej platformie? Ja z kolei mam trochę odmienne doświadczenia niż Twoje. Po pierwsze inwestuję na CapitalClub, gdzie inwestorzy pożyczają tylko i wyłącznie firmom. Po drugie inwestuję większe kwoty, rzędu kilku, kilkunastu tysięcy złotych. Zastanawiałaś się już nad takim rozwiązaniem, czy wolisz zostać na Kokosie? Ja się właśnie trochę rzuciłam na głęboką wodę, za późno przeczytałam Twój wpis :) Ale na szczęście w moim przypadku nie skończyło się to źle, może miałam trochę szczęścia, może trafiłam w dobre miejsce, a może na dobrego pożyczkobiorcę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marto, moje oszczędności są obecnie na poziomie, który nie pozwala na inwestycje - wstrzymałam nawet te mniejsze. Po zakupie mieszkania odbudowują swoje zabezpieczenie. Do inwestycji wrócą, gdy pojawią się znaczące nadwyżki :-)

      Usuń
    2. Ach, to już zupełnie inna sprawa :) W takim razie trzymam kciuki za nadwyżki i czekam na post w rodzaju "jak finansowo stanąć na nogach po kupnie mieszkania" :D

      Usuń
  13. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo ciekawa metoda oszczędzania. Co prawda nie daje kokosów, ale przy większych inwestycjach może okazać się fajnym zarobkiem.

    OdpowiedzUsuń
  15. Pytanie czy rzeczywiście po odprowadzeniu tych 19% daje to współmierny zysk do ryzyka i czasu poświęconego na to :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Gosia podaje świetne sposoby na lokowanie nawet drobnych sumek. Każdy może oszczędzać w ten sposób mając nawet małe dochody. Konto oszczędnościowe czy lokaty bankowe to podstawa.

    OdpowiedzUsuń
  17. Wszystko zależy od tego czy jesteśmy gotowi ponieść ryzyko przy wspomnianej inwestycji. Jeśli nie to pozostają nam w zasadzie jedynie nisko oprocentowane lokaty czy konta oszczędnościowe, jeśli jednak jesteśmy w stanie pisać się na ewentualne ryzyko to ja polecałbym wspomniane w artykule pożyczki społecznościowe. Tyle że warto tu jednocześnie ograniczyć ryzyko do minimum i wybierać tylko sprawdzonych pożyczkobiorców, a więc takich którzy nie mieli wcześniej problemów ze spłatą.

    OdpowiedzUsuń
  18. pożyczki społecznościowe mnie korcą, czy byłabyś tak miła i odpowiedziała na kilka moich pytań?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ponieważ teraz skupiam się na spłacie kredytu i gromadzeniu większych niż miesięczne oszczędności nie angażuję się w nowe inwestycje. Ale chętnie odpowiem o tym co wiem do tej pory - skontaktuj się via email :-)

      Usuń
    2. jak znajdziesz chwile czasu bede wdzieczna za odpowiedź.... może wpadłam do spamu ;)

      Usuń
  19. Fajny wpis i w ogóle fajne tematy poruszasz na swoim blogu. Ja postanowiłam na początku porządnie się doszkolić a potem dopiero samodzielnie szukać inwestycji. Póki co korzystam z usług doradców którzy wskazują mi drogi inwestowania. Taka usługę posiada np bank https://www.eliteprivatebanking.pl/#/pomnazanie-majatku/usluga-doradztwa-inwestycyjnego Na pewno większa satysfakcja jak się samemu coś zarobi ale na początku można przesadzić więc lepiej posłuchać kogoś doświadczonego.

    OdpowiedzUsuń
  20. Świetny artykuł! Zaczęłam się ostatnio interesować tematyką inwestowania, niestety nie mam o tym zielonego pojęcią. Na stronie inwestowanie
    znalazłam kilka ciekawych informacji, jednak to Twój artykuł przyniósł mi najwięcej przydatnych informacji, bo kwoty, które mogę inwestować są niewielkie i znalazłam tu odpowiedź na wiele nurtujących mnie pytań.

    OdpowiedzUsuń
  21. Witam, zajmuję się inwestycjami internetowymi, zysk 10/13% w skali 100/130 dni. Zapraszam do kontaktu: kubateczar@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  22. Inwestowanie 1000zł w lokaty , papiery wartosciowe i inne tego typu ktore dają max10% w skali roku to głupota bo przez 365 dni zarobimy przy duzym szcześciu 100zl , to juz lepiej jeden dzien przepracowac i bez ryzyka zarobimy tyle samo a nawet wiecej, ja bardziej polecam zainwestowac w jeden produkt czyli kupic taniej sprzedac drozej, w ten sposob można powielic swoj kapitał wielokrotnie w krotkim czasie bez takiego duzego ryzyka jak np na giełdzie , ja tak robie z drobnymi kwotami i osiagam czasem zysk 50% w tydzien a czasem 100%w 2 dni , zysk jest zalezny od naszej pracy im wiecej czasu poswiecisz tym wiecej zarobisz, jesli nie wiesz jaki produkt wybrac mozesz do mnie napisac na maila to przedstawie swoja propozycje wspolpracy
    radamik95@gmail.com
    Pozdrawiam
    Rafał

    OdpowiedzUsuń
  23. Myślę, że opcje binarne byłyby najlepszą alternatywą

    OdpowiedzUsuń
  24. Raz w życiu spróbowałam inwestycji i wybrałam do tego serwis kokos. Niestety jest to nie dla mnie nie opłacalne ze względu na czas poświęcony i ogólnie ten system. Ludzie oddają po kilka złotych na miesiąc, trochę głupie. Lepiej wziąć już jakąś chwilówkę i spłacić raz a dobrze niż ciągnąc to latami

    OdpowiedzUsuń