wtorek, 19 sierpnia 2014

Jak zostać osobą przedsiębiorczą?

Chris Florence on flickr.com

Ostatnio przedsiębiorczość jest bardzo modnym słowem. Ważne, żeby młodzi ludzie byli przedsiębiorczy. A co się za tym kryje? Przedsiębiorczość dla mnie to taka specjalna umiejętność, coś jakby super moc do biznesu, okazji, wyłapywania korzystnych sytuacji i umiejętność dbania o swój interes. Tak to sobie tłumacząc to ta super moc jest potrzebna nam wszystkim. Tylko czy aby na pewno potrafimy z niej korzystać? Prawda jest niestety brutalna i nie napawa optymizmem. Ale jak zwykle mam dla Was cenną radę (dziś tylko jedną, ale kluczową dla sprawy!) :-)



Od kiedy w sieci zagościł mój blog, a ja zostałam czytelniczką kilku blogów o zbliżonej tematyce, coraz częściej po głowie chodził mi jakiś pomysł. Taka myśl, która nie dawała mi spokoju, że trzeba coś ze swoim życie zrobić. Żeby nie pracować dla kogoś, tylko dla siebie. Cały pomysł kiełkował, pojawiały się kolejne i kolejne inspiracje.

Zaczęło się od oszczędzania i przejęcia kontroli nad własnymi finansami - wciąż kroczę tą drogą, ale jak wiadomo apetyt rośnie w miarę jedzenia. Po otworzeniu oczu na budżet domowy, otworzyły się kolejne przegródki :-)

Wiadomo, że jak coś człowiekowi dłuższy czas w głowie siedzi to w końcu zaczyna o tym rozmawiać z innymi. I tak od słowa do słowa rozpoczęły się w szerszym i węższym gronie rozmowy i dyskusje na temat własnych biznesów, pomysłów i jak to ciężko jest pracować u kogoś.

Okazało się, że większość moich znajomych - tych z pracy, ale też pracujących na etatach poza budżetówką, ma aspiracje do własnych biznesów. Z iloma osobami rozmawiałam? Ok. 100. Ile z nich miało chęć stworzenia swojego biznesu? Ok. 80. Ile miało pomysł co mogłoby to być? 40. Ile z nich ma działalność lub w ostatnim czasie podjęło jakieś kroki, żeby swój pomysł zrealizować? 3. Przerażające?

Może temat zbytnio nie pasuje do bloga o oszczędzaniu, ale mam nadzieję, że komuś pomoże :-) Nie można zrealizować nawet najlepszego pomysłu, jeśli się w tym kierunku nic nie zrobi! Może nie jest to jakaś niedawno odkryta prawda, ale na pewno nie wszyscy o tym wiedzą.

W momencie, w którym zobaczyłam ilu ludzi bezmyślnie traci swój potencjał i dobre pomysły, które w każdej chwili może wykorzystać ktoś inny, postanowiłam zacząć działać. Nie chciałam całe życie należeć do grupy 20, 30, 40 - kilku latków powtarzających, że kiedyś, że może, że trzeba by było. Jeśli chcecie działać to odpowiedni moment jest tu i teraz!

Nie będzie lepszego momentu, nie będzie większej okazji (no dobra może będzie, ale wtedy już będziecie na to przygotowani) ;-) Przeprowadźcie burzę mózgów, przypomnijcie sobie swoje najciekawsze pomysły i zacznijcie przynajmniej podstawowe poszukiwania na temat możliwości ich realizacji. Może się okazać, że jest łatwiejsza niż myślisz albo naprowadzić Cię na prawdziwą żyłę złota i satysfakcji.

16 komentarzy:

  1. Zgadzam się z tym, że często odkładamy na "lepsze czasy" wszystkie pomysły, które mogłyby zrewolucjonizować nasze życie. Ale to chyba kwestia tego, że pomysły, chcenie itp. nie zawsze przekładają się na to, że mamy zamiar faktycznie coś zmienić. Niewiele osób chce podjąć ryzyko i odejść z pracy, zainwestować wszystkie oszczędności itp.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego zachęcam do podjęcia tego ryzyka! Często okazuje się właśnie, że nie ma potrzeby od razu angażowania wszystkich oszczędności i rzucania pracy. Warto spróbować, żeby później nie żałować :-)

      Usuń
  2. BYcie przedsiębiorczym to podstawa współczesnego życia. Oszczędzanie i mądre wydawanie powinno stać się domena każdego z nas od najmłodszych lat życia. Warto śledzić i prześwietlać wszelkie fora z poradami finansowymi, bo można z nich zaczerpnąć wiele inspiracji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie niby podstawa, a niewielu ludzi się na to decyduje...

      Usuń
  3. Ludziom brakuje odwagi, by realizować swoje pomysły - w teorii każdy chciałby coś zmienić, nie pracować dla kogoś, tylko mieć własny biznes, a gdy przychodzi do konkretów, boimy się tego, co nieznane. Też uważam, że jeśli się chce - nie ma na co czekać, trzeba realizować swoje pomysły teraz, a nie za 10, 20 lat.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie o to mi chodziło - podstawą zmiany jest nasz ruch i podjęcie decyzji!

      Usuń
  4. Powiedz mi jak mam się zmotywować do robienia czegoś swojego kiedy przychodzę zmęczony z pracy i nie chce już widzieć komputera i chce się zrelaksować a z drugiej strony marzę o własnym biznesie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żeby się zmotywować najlepiej jest postawić sobie realny cel. Jeśli marzysz o własnym biznesie opracuj kolejne kroki do celu i zacznij je realizować. To naprawdę działa lepiej niż tylko marzenia i narzekania. Dobra organizacja, podział na relaks i pracę pomaga ogarnąć wiele zadań jednocześnie.

      Jeśli po pracy masz dość komputera to pracuj bez niego - jest mnóstwo możliwości, na biznes z mniejszym kontaktem z monitorem. Jaki jest Twój pomysł?

      Usuń
  5. Zgadzam się z Tobą. Mam wrażenie, że jesteśmy na podobnym etapie. Obecnie ja również skupiam się na oszczędzaniu i robię wszystko żeby mój pomysł z własną działalnością wypalił. Na moim blogu od września ruszy nawet projekt, który ma pomóc w tym zadaniu nie tylko mnie, ale i moim czytelniczkom. Dziś dodałam wpis informacyjny. Jestem pewna, że dzięki ciężkiej pracy, determinacji i odpowiedniemu przygotowaniu wszystko się uda. Ja wiem jedno - marzę o własnej firmie i będę ją mieć! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam kciuki za wrześniowe wyzwanie :-)

      Usuń
  6. Witam!
    Własna działalność to faktycznie często praca 24 godziny na dobę, szczególnie gdy łączymy ją z innymi formami aktywności zawodowej takimi jak przykładowo etat. Okazuje się jednak że dla chcącego nic trudnego :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej Tomaszu, ja jeszcze nie mam działalności, ale przecież przed jej założeniem też można się napracować. Zrobić rozeznanie, sprawdzić czy się nadajemy itp. ;-)

      Usuń
  7. Witam

    tak sobie czytam te komentarze i mi włosy jeżą po:
    1- nie każdy nadaje się jako przedsiębiorca
    2- jest to praca 24h i obojętnie czy masz wczasy czy chorobowe myślisz o firmie
    3- jest większa odpowiedzialność społeczna i względem klientów
    4- trzeba się znać na wszystkim na księgowości, prawie, i na swojej robocie nie mówię że mamy sami prowadzić pełną księgowość ale bez znajomości jak działa VAT nie da się prowadzić firmę
    5- trzeba mieć spory kapitał aby mieć prosperujący biznes
    6- większość szefów by wolała wykonywać rozkazy niż sądzić się z klientami o swoje należności
    7- w polsce prędzej ci ktoś podłoży nogę niż poda ręke
    8- biurokracja i nie jasne przepisy w polsce powodują że interesy padają

    to by było na tyle z tych punktów.
    Prawda jest taka że w polsce mamy nadmiar przedsiębiorczości ale jest nieefektywna po prostu jest za dużo. Ktoś co myśli że etat plus firma to się nie uda bo żadnej pracy nie wykonasz w 100% będziecie robić wszystko na pół gwizdki i nie obejdzie się bez pomocy osób trzecich a to trzeba płacić. Przez 2 lata ma się preferencyjny ZUS a potem mamy normalny i większość nie jest wstanie płacić takie daniny.

    może inaczej o włąsnej firmie można sobie myśleć wtedy kiedy próg zysku przekracza 5 tys, poniżej tego nie ma sensu bawić się w to, bardziej pewne i spokojniejszy jest etat. Zresztą nic nie jest już pewne w tych czasach.

    dla przykładu z firyi i z etatu zarobiliśmy 3000 zł wam na rekę zostanie 2400 zł coś a dla przedsiębiorcy poniżej 2000 zł więc widać różnicę. Dlatego jak ktoś chce mieć własną firmę niech sobie to 100 razy przemyśli.

    Sam mam firmę i wiem jak to jest US i ZUS zjedzą wasze oszczędności, wielu znajomych co ma firmy uciekają z kraju z firmami a wy chcecie tutaj zakładać co za paradoks.

    Nie żebym zniechęcał ale piszę że nie jest to takie proste jak tutaj sobie widzicie. Na etacie można sobie dorobić w wekend albo gdzieś jako pomoc i się ma dodatkową kasę w firmie nie ma o tym mowy.

    Dlatego zejdzmy na ziemie i sobie policzmy czy prowadzę firmy po 3 latach będzie miało zysk z rzędu 5 tys miesięcznie? jak nie to zostaje nam etat.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kilka cennych uwag, ale chyba w nieco zbyt fatalistycznym tonie. Nie każdy musi od razu zakładać firmę. Są inne - legalne - możliwości żeby swój pomysł przetestować. Nie każdy interes potrzebuje dużych nakładów finansowych, a stopniowo rozszerzając działalność można rozwijać też swoje kompetencje administracyjno - finansowe. Przede wszystkim trzeba zabrać się do pracy i nie szukać wymówek już na samym starcie. Oczywiście, że będą pojawiały się trudności, ale prawie wszystko jest "do przeskoczenia" :-)

      Usuń
  8. Fatalistycznym tonie ponieważ takie są realia- klienci będą niezadowoleni bo drogo bo ktoś na czarno zrobi taniej itp. Jak legalnie chcesz przetestować pomysł? powiedzmy usługi budowlane bądź usługi informatyczne?

    Zgodzę się że trzeba się wziąć do pracy ale po prostu nie byłbym taki optymistyczny jak tutaj wielu pisze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Legalnie to np. umowa zlecenie, o dzieło. Można w ten sposób sprawdzić czy jest zapotrzebowanie i zainteresowanie naszymi usługami.

      Usuń