środa, 2 marca 2016

Podsumowanie miesiąca - 029 Luty 2016


Luty świetny! No w tym roku to jak na razie najlepszy miesiąc :-D Ale dlaczego tylko na 3 gwiazdki? Bo przyszedł rachunek za błędy przeszłości :-) A i jeszcze kilka nawyków do poprawy! Ale wnioski są proste: pieniądze marnujemy płacąc za lenistwo, zapominalstwo i brak wiedzy. Jak więc stać się oszczędnym? Być zorganizowanym i wyedukowanym działaczem! Do roboty moi mili!

Zanim przejdziemy do konkretnych liczb (wiem, że na to czekacie najbardziej!) - kilka ważnych informacji na początek.

Zarobki, które tu prezentuję to przychody jednej osoby przed trzydziestką. Na co dzień pracuję na etacie w sferze budżetowej, czasami wykonując jakieś dodatkowe prace w czasie wolnym lub uzyskując benefity od "firmy", a czasem czerpiąc dochody z robienia doktoratu.

W sferze wydatków wygląda to podobnie. Są to koszty życia jednej dorosłej osoby, która stara się zdrowo odżywiać ;-) i niedawno kupiła mieszkanie. Jestem "słoikiem", który na co dzień jest zdany w wielkim mieście na siebie. Jedzenie staram się przygotowywać w domu, ale zdarza mi się wypad na miasto lub pizza :-)

Nie oszczędzam też na maksa - tzn. pozwalam sobie na przyjemności i spotkania z przyjaciółmi.

Jestem zwyczajną młodą dziewczyną, która stara się ogarnąć swoje finanse i zabezpieczyć przyszłość.

Zarobki w lutym:



Dochody wyglądają całkiem zgrabnie. Chociaż dobrze byłoby gdyby wyglądały tak już co miesiąc :-) Stała pensja nieco wyższa (w marcu też będzie lepiej, bo kilka złotych więcej :-)) Dodatkowe zlecenie do czerwca jest w miarę stabilne, ale powoli muszę się zacząć rozglądać za czymś nowym. Stypendium też tylko do czerwca - muszę się postarać, żeby w przyszłym roku także coś takiego dostać, więc zacznie się więcej siedzenia przy doktoracie. Drugie dodatkowe zlecenie to dodatkowa praca, którą wykonywałam pod koniec zeszłego roku.

 Wydatki w lutym:




Wydatki wyższe niż zarobki - poważny błąd, ale spokojnie. Na koncie wszystko zostało na plusie, bo została jakaś "resztka" ze stycznia. Jeśli chodzi o sukcesy to spadek Zachcianek o prawie 400 zł! :-) Mam nadzieję, że jesteście ze mnie dumni :-) Stałe nieco wyższe, ale i tak było jeszcze mniej niż powinno być normalnie. Wielka tragedia wydarzyła się w nieregularnych. I to wszystko ze względu na głupotę i kiepską pamięć.

 Wydatki stałe:



Oczywiście kredyty niezawodne :-) Co do reszty to dalej nie płacę czynszu :-) Ale pojawił się pierwszy rachunek za prąd - 381,46 zł za 4 miesiące. Czy to dużo? Pytam serio, bo w ogóle nie mam orientacji w kwestii energii. Podobno to nie tak dużo. Dopóki nie mam tego z czym porównywać to raczej się nie dowiem :-)

Ze względu na podwyżkę (57 zł netto) postanowiłam zwiększyć stałe oszczędności o 50 zł, a 7 przeznaczyć na szaleństwa :-) Stałe oszczędności będą się pojawiać tutaj, a wszystkie dodatkowe w nieregularnych, żeby nie zaburzać obrazu moich wydatków. Dajcie znać czy to czytelne!

Wydatki regularne:




Najlepiej dalej wygląda jedzenie. Zawsze się cieszę, gdy udaje mi się "zejść" poniżej 300 zł, a wcale się nie ograniczam :-) Co więcej jedzenie na mieście to tylko 13 zł, więc w ogóle szałowo :-) Co do telefonu to wciąż płacę za lenistwo, ale już bliżej niż dalej do zmiany taryfy, bo sprawdziłam kilka ofert. Jest szansa, że w przyszłym miesiącu zajmę się tym na poważnie. Zdecydowanie mniej taksówek, więcej komunikacji miejskiej i spacerów :-) W jednym przypadku wypożyczenie auta na dłuższą trasę - sprawdza się, więc z zakupem się chwilowo wstrzymuję. Poważnie szukam dobrego roweru, żeby się przekonać czy to rozwiązanie będzie dla mnie dobre :-)

Wydatki nieregularne:



Zmiany w tej kategorii to dodatkowe oszczędności. Wszystko powyżej 250 zł będzie wykazywane tutaj. Mam nadzieję, że do czerwca pojawiać się tu będzie kwota ze stypendium :-) Prezenty i wyjazdy bardzo sensownie, ale pojawiła się też mała katastrofa.

W sumie nawet nie taka mała, bo prawie 1 000 zł. Mój nowy super bank podarował mi dwie karty do konta. Debetową i kredytową, które są identyczne :-) Na początku ich nie rozróżniałam, ale nosiłam obie, więc czasem płaciłam kredytową. Do momentu aż wyciągnęłam ją z portfela :-) Smutniejsze jest to, że od października nie spłaciłam jakiejś kwoty, która tam została i teraz musiałam spłacić prawie 1 000 zł. W lutym spłaciłam 700 zł, które początkowo były moimi dodatkowymi oszczędnościami :-(

Mimo to jest dobrze. Udało mi się zaoszczędzić w lutym 1 200 zł, co ogólnie byłoby super wynikiem, gdybym nie musiała zapłacić za swoją kiepską pamięć. Ostało się 500 zł oszczędności i świadomość, że mogę oszczędzać dużo więcej niż do tej pory :-)

Zachcianki:



Zachcianki w samych superlatywach! Jak zapowiadałam na facebook`u luty był miesiącem bez papierosów :-) Ograniczałam też słodycze i jedzenie na mieście. Oczywiście były imprezy i spotkania towarzyskie, ale w mniej kosztochłonnej wersji :-) Chcecie wpis o tanich sposobach na rozrywkę i życie towarzyskie? Jak tak dalej pójdzie (a trzymam za to kciuki!) to zostanę ekspertem :-)


Styczeń dalej pozostaje najgorszym miesiącem, bo luty totalnie rządzi! Pomijając płacenie za błędy przeszłości (och, jak filozoficznie to brzmi) wszystko poszło zgodnie z planem, a nawet lepiej. Jedyne czego mogę życzyć sobie i Wam to, żeby kolejne miesiące były jak luty :-)


Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś to koniecznie polub 
A jeśli wolisz to możesz znaleźć 

zdjęcie: StockMonkeys.com na licencji CC BY 2.0

122 komentarze:

  1. Gosiu,

    Gratuluję rzucenia (oby na stałe!) papierosów. To świństwo, które potrafi nieźle kosztować. Wszystko byłoby super, gdyby nie ta głupota z kartą kredytową.. No cóż.. Człowiek jest tylko człowiekiem, na drugi raz będziesz pamiętała.

    Powodzenia w prowadzeniu finansów osobistych, to bardzo ważna cecha.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miesiąc bez papierosów przedłużył się. Zobaczymy jak wyjdzie :-)

      Usuń
  2. Mam pewien ogląd na rachunki za prąd, może się przyda w celach porównawczych ;)
    Wynajmuję pokój w domu 6-osobowym. Kolejne rachunki jakie otrzymywałam za okresy 2-miesięczne, po przeliczeniu na osobę to 49,33 i 84,39 (całość dla 6 osób odpowiednio 296 i 506,37 zł).

    OdpowiedzUsuń
  3. Prąd - 381,46 zł za 4 miesiące to dużo. Wychodzi 95 zł miesięcznie. Ja przy dwóch osobach płacę max 80 zł. 3 kompy chodzą non stop, do tego kuchenka jest na prąd. Ale nie mamy telewizora. Także 95 zł / 1 os. to wg mnie dużo. Spróbuj pomyśleć, skąd ta kwota, może światło się niepotrzebnie, a może stary TV w stand-by tyle pożera?

    A z tą kartą.. to zalezy ile było długu, a ile odsetek.. jeśli większość do odsetki, to faktycznie słabo..

    Pozdrowienia!
    Magda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magda dzięki za wyliczenia. Ja też bez TV, na prąd dwa komputery, sprzęt grający, router, piekarnik, lodówka i pralka. Muszę to zacząć analizować... Co do liczenia prądu/osobę to raczej nie ma sensu w tym przypadku, bo pralka, piekarnik, a przede wszystkim światło zużywa tyle samo prądu w jednoosobowym i dwuosobowym gospodarstwie domowym :-)

      Usuń
    2. A tu się nie zgodzę :) Przy 2 osobach pralka chodzi częściej, gotuje się więcej (ok, tu różnica faktycznie może być minimalna), no i świecić się może w 2 pomieszczeniach naraz, co w przypadku 1 osoby jest raczej trudne (no chyba że się rozdwoi ;) albo nie gasi za sobą). :)

      Usuń
    3. Wrocław 2014/2015. Ciepła woda z prądu (bojler). Kuchenka na prąd. Dużo światła w mieszkaniu. Dla laptopy całymi dniami włączone. Brak telewizora. 220zł na dwie osoby --> 110zł na osobę.
      Niby można mniej, ale nie będziemy sobie pieczonego obiadu żałować czy ciepłego prysznica.

      Usuń
  4. Hej, czekalam na podsumowanie lutego, fajnie ze tak szybko sie pojawilo:-) wpadlam na twojego bloga przez oszczednicka i przyczytalam prawie wszystkie posty. Bardzo fajnie piszesz i twoje zarobki sa na normalnym poziomie, wiec fajnie widziec ze jednak mozna oszczedzac nie zarabiajac milionow!!Karolina

    OdpowiedzUsuń
  5. Gosia gratulację!
    Czy opisywałaś na blogu wcześniej jak kategoryzujesz sobie wydatki które spisujesz?

    Ja mam spory wykaz (może za bardzo szczegółowy), ale brakuje mi takich zgrabnych podsumowań.
    Możesz napisać jak podchodzisz do takich raportów?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczegółowo pisałam o tym tutaj. Trochę się zdezaktualizowało ze względu na zmianę mojej sytuacji, ale założenia są bez zmian :-)

      Usuń
  6. Cześć! Na początek powiem że po "lekkim" poluznieniu pasa wracam na drogę oszczędzania i zapisywania wydatków, oby starczyło mi wytrwałości! A co do prądu, no to placimy ok 120-130 pln/miesiąc, dwie osoby dorosle,dom ok140 m2, wszystko na prąd- kuchenka, piekarnik, solary które pobierają prąd stale. Pranie staram się robić na tańszej taryfie ale średnio wychodzi, zmywara najczęściej na tańszej taryfie. Gotuje codziennie, w tym przygotowuje wędliny w szynkowarze=gotowanie prawie 2h, piekę często, również chleb. TV chodzi pol dnia, ruter podobnie. Wydaje mi się że całkiem całkiem płacimy.

    OdpowiedzUsuń
  7. Kartę kredytową ZAWSZE spłacamy w okresie bezodsetkowym. Wtedy na tym zarabiamy a nie płacimy.

    Co do telefonu to polecam Virgin Mobile albo ostatnio Orange na kartę. Wszystko nielimitowane za 29 zł. Jest też pakiet dla mnie wymagających za 19 zł. Pisałem o tym u siebie na blogu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sprawdź nju. W zeszłym miesiącu zapłaciłam szalone 9zł, w tym natomiast 13,80 i w każdej chwili można zrezygnować i z 5gb internetu nie przekroczy się nigdy 39zł.

      Usuń
  8. Hej Gosiu, jak fajnie, że tym razem nie musimy długo czekać na podsumowanie :)
    Szkoda, że 700 zł poszło w dal, ale masz nauczkę na przyszłość, a oprócz tego i tak jesteś na plusie, co jest dużym pozytywem.

    Co do rachunków za prąd, u mnie na 2 osoby wychodzi max. 100 zł na 2 m-ce, czyli 25 zł za osobę/mc. Mamy energooszczędne żarówki, nie mamy TV, ale komputery chodzą przez dość sporą część dnia, do tego router non stop podłączony. Po zainstalowaniu żarówek energooszczędnych bardzo zmniejszyły nam się rachunki za energię - polecam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli wychodzi podobnie. Przyjrzę się jeszcze żarówkom, ale chyba nie ma tragedii :-)

      Usuń
    2. Hej! Rachunek za prąd masz "w normie". Ja płacę ok 75-85zł ale mam piekarnik gazowy. Sprawdz czy przypadkiem nie masz halogenów w kuchni lub korytarzu - masakrycznie żrą prąd!! Jak to zrobiłaś że tylko 270zł wydałaś na jedzenie?? Pozdrawiam Asia

      Usuń
    3. Wydaje mi się, że mogę mieć jakieś halogeny! Tata sprawdzała wszystkie żarówki po tym jak się wprowadziłam i zarządził wymianę kilku, ale jakoś tak zostało. Muszę się temu przyjrzeć - dzięki za wskazówkę :-)

      Usuń
    4. My niestety za 2 osoby płacimy ok 120 zł miesięcznie, żarówki wymienione, sprzęty właściwie wszystkie nowe, już energooszczędne. Jedyny pomysł na pożeracz prądu, to stary komputer stacjonarny, który jest włączony ok 8 godzin dziennie plus całe weekendy. Od połowy lutego zmieniliśmy taryfę prądu stałą na zmienną, mam nadzieję, że teraz jakieś zmiany się pojawią. W miarę możliwości piekarnik, zmywarka i pralka chodzą teraz w taryfie nocnej:)

      Usuń
  9. Hej,
    Od pewnego czasu podczytuje twojego bloga. Sama od jakiegoś czasu staram się ogarniać oszczędzanie oraz wymyślić w co zacząć inwestować by to przynosiło zyski.
    Mam uwagę co do sposobu liczenia. Nie odłożyłaś 500 zł tylko 350, oraz nie odłożyła byś 1200 tylko 1050 ponieważ budżet nie dopina ci się o 150 zł. Nieważne, że na koncie coś było ze stycznia (a podejrzewam, ze bardziej z grudnia bo w styczniu też było około 200 zł na minusie), miesiąc powinien zamykać się w wypłacie za ten miesiąc bo inaczej wchodzi się w "kreatywną księgowość" a w finansach domowych nie skończy się to dobrze. W pewnym momencie zacznie się bardzo rozmijać to co się ma z tym co się wyliczyło, że powinno być.
    Poza tym miesiąc całkiem, całkiem. pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za uwagi! Jeżeli budżet się nie dopina a finanse są na plus to nie widzę tragedii :-)

      Skrupulatność w zapisywaniu wydatków i prowadzeniu budżetu i tak jest u mnie raczej ponadprzeciętna, więc póki nie będzie sytuacji w drugą stronę nie będę histeryzować :-)

      Usuń
    2. Nie mówię o histeryzowaniu, raczej mam na myśli nie ogłaszanie większych sukcesów niż są one w rzeczywistości:)

      Usuń
  10. Ponownie gratuluje wydatków na jedzenie i braku wydatków na ubrania:)
    Zarobki bardzo ładne.
    Gosiu nadal czekam na wpis dotyczący zakupu mieszkania. A zaznaczam , że w najbliższym czasie am nadzieję będzie to u mnie temat na czasie bo przymierzamy się do zakupu drugiego:)
    pozdrawiam
    Anna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu - przepraszam Cię najmocniej! Pamiętam, że cały czas czekasz, ale wpis jeszcze nie jest gotowy. Mea culpa, postaram się bardziej :-)

      Usuń
  11. Gosiu, wydaje mi się że wydatki za prąd to coś nad czym warto się pochylić. Dla porównania ja mieszkając sama i korzystając ze wszystkich prądożernych dobrodziejstw z płytą indukcyjną włącznie maksymalnie płacę 50-60 zł miesięcznie.
    PS. Pisząc dochody, miałaś na myśli przychody prawda? :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Gosiu, a czy możesz powiedzieć więcej o tych dodatkowych zleceniach? Bez zdradzania szczegółów oczywiście. To jakieś prace znalezione w internecie czy raczej coś stricte z Twojej branży, do czego ludzie spoza nie mają dostępu?
    Pytam bo sama się za czymś rozglądam, ale jakoś ciężko mi znaleźć zajęcia lepiej płatne niż 7 zł/h, nie mówiąc już o ich "treści". Chętnie poczytałabym o takich dodatkowych zleceniach, skąd je brać, jak szukać, itd.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oszczędzę milion mam nadzieję, że niebawem pojawi się na blogu kilka sposobów na dodatkowe zarobki - przynajmniej takie wpisy mam w planach :-)

      Co do moich zleceń są to prace związane głównie z moją działalnością naukową, stricte z doktoratem i studiami doktoranckimi. Można na tym trochę zarobić :-)

      Usuń
  13. Gosiu jeśli wydałas więcej niż zrobiłaś to rozumiem ze zmniejszyłas oszczędności z poprzedniego miesiąca. Za,prąd za 2 osoby, kuchnia indukcyjna, codziennie gotuje place 65 zł. Także możesz spokojnie zmniejszyć rachunek. Czemu nie płacisz czynszu? Kolejny właściciel aż tyle nadplacil?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spokojnie, od marca już zacznę :-) Po tym jak się wprowadziłam płaciłam czynsz sumiennie, taki jaki był naliczony. A później zaczęły przychodzić rozliczenia - najpierw za wodę, później za ogrzewanie, znów za wodę i okazało się, że dopiero w marcu muszę płacić :-)

      Dodam, że grzejniki odkręciłam zimą tylko raz - jak było odpowietrzanie :-) Mam tak ciepłe mieszkanie, że szok. A jestem naprawdę zmarzlakiem! Szczegóły ciepłoty mojego lokum będą we wpisie o mieszkaniu :-)

      Usuń
  14. W temacie prądu, bo widzę że sporo osób o tym już napisało w komentarzach. Warto spisywać licznik co jakiś czas. U Gosi może się okazać, że wcale nie zużyła aż tak dużo jak jest rachunek. Dużo zależy od sposobu naliczania płatności i częstotliwości prognoz jak i od samej firmy od której jest kupowany prąd. Raczej rozpatrywałbym to w kwestii właśnie zużycia. Jeśli jest niepokojąco duże to dopiero bym się tym interesował gdzie to idzie.

    OdpowiedzUsuń
  15. Również wydaje mi się ze dużo zapłaciłaś za rachunek za prąd, ja jak mieszkałem w wynajmowanym 2 - pokojowym mieszkaniu bez gazu średnio rachunki na prąd wynosiły ok 55-60zł miesięcznie. Masz tu duże pole do manewru, poszukaj w rachunkach i ile płacisz za 1kw oraz porozglądaj się za innym dostawcą prądu. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. Dlatego nie warto mieć karty kredytowej, swoją drogą ciekawe, że karty wyglądały identycznie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie wyglądały - podobny wzór, identyczne logo. Na pewno dla kogoś kto by się przyglądał nie są identyczne :-)

      Usuń
    2. "Nie warto mieć karty kredytowej"

      Jak się nie umie nią posługiwać to na pewno nie warto jej mieć. Tak samo może się to tyczyć posiadania noża kuchennego - zawsze można się skaleczyć więc nie warto go mieć w domu. Trochę przesadzam oczywiście, ale kłopoty Gosi z kartą kredytową nie wynikały z karty samej w sobie tylko z niedopatrzenia Gosi.

      Usuń
    3. Marcin zgadzam się :-) Moje niedopatrzenie spowodowało te wydatki. Kartę kredytową dalej mam, ale już jej nie noszę na co dzień w portfelu :-)

      Usuń
  17. U nas opłata za prąd wynosi podobnie. Myślę, że to nie jest dużo.
    Moim zdaniem fajnym pomysłem jest umieszczenie oszczędności w stałych i nieregularnych. Myślę, ze skorzystam z Twojego pomysłu.
    Patrząc na Twoje zestawienie, pomyślałam, że mogłabyś napisać post o pomysłach na dodatkowe źródła dochodu? To taki tylko pomysł :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja uważam, że to bardzo dużo jak na jedną osobę. Być może w tej kwocie jest wyrównanie poprzedniego sezonu rozliczeniowego?
      Dla porównania 61 m mieszkanie, TV led, lodówka, pralka, piekarnik elektryczny, komputer 6h/24 dwa akwaria 50W przez 8h i 7 W przez 7h dziennie (+ 2 filtry które chodzą 24h- mały 5W duży wole nie myślec około 20W). Duży pokój 4 halogeny (2x20W 2x40) 6 LED (4x2W 2x5W), przedpokój 4 halogeny (2x50W 2x20W) łazienka 4 halogeny (1x50W 2x20W 1xLED 2W) sypialnia 4x2W 1x świetlówka 14W, mały 1x świetlówka 14W, kuchnia 3x świetlówki 4x10W. 2 osoby rachunek na 2 miesiace 144 zł

      Usuń
  18. Gosiu jestem tu nowa i troszkę już poczytałam. Cudnie że piszesz tego bloga. Trzymam kciuki. I bedę wpadać często. Zmobilizowałaś mnie do oszczędzania, choć nie znoszę tego słowa i na samą myśl ciarki przechodzą. Łatwiej wydać niż zaoszczędzić. Pozdr ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja trzymam kciuki za Ciebie! Lepiej zacząć późno niż wcale :-)

      Usuń
  19. Gosiu tak Cię czytam i zastanawiam się jakie masz faktycznie oszczędności. Trochę się pogubiłam bo wychodzi mi że coś oszczędzasz ale później płacisz zaległości i już sama nie wiem. Uwielbiam Twojego bloga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko wyjaśnia się w wartości netto - sprawdź ostatnie wyliczenia, a w marcu powinna się pojawić aktualizacja :-)

      Ale uprzedzam - szału raczej nie ma...

      Usuń
    2. Ciekawa jestem aktualizacji wartości netto, sama niedawno ją liczyłam, i zamierzam po 6 miesiącach zobaczyć jak się zmieniła:) czekam również na wpis mieszkaniowy i kolejne przepisy na tanie gotowanie:)

      Usuń
  20. jak to robisz że na imprezy idzie 130 zł a na alkohol tylko 24 zł :D

    OdpowiedzUsuń
  21. A nie lepiej robić zestawienie w specjalnym programie i wrzucać tylko screeny. Polecma program MoneyManagerEX jest za darmo i do tego posiada polską wersję językową.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja uwielbiam Excela, bo mogę wszystko robić "pod siebie" :-)

      Usuń
    2. Fakt, ale trzeba się choć trochę na tym znać :)

      Usuń
  22. Dość dużą macie ratę kredytu. Na pewno z nim sobie poradzicie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ma wyjście? Kredyt od pracodawcy jest, z tego co pamiętam, na 5 lat tylko, więc perspektywy nie są tragiczne. Ale ogólnie kwota kredytu względem dochodów jest wysoka.

      Usuń
    2. Kredyt spłacam sama - na razie daję radę. Kredyt u pracodawcy jest na 5 lat, później zostaje tylko bank. Kwota kredytu nie jest tragiczna, ale suma rat przez te pierwsze 5 lat jest rzeczywiście wysoka. Wiedziałam o tym, decydując się na takie raty :-)

      Usuń
  23. Nie wiem czy ja źle widzę, czy źle to rozumiem ale w lutym wydałaś więcej niż zarobiłaś, bo dochody wynoszą 3 764.83 zł, a wydatki 3 915.27 zł.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gosia ma dziwny sposób zapisywania budżetu. Zwróć uwagę, że w wydatkach są też oszczędności, a wspomniane przez Ciebie braki Gosia uzupełniła jakimiś pieniędzmi z poprzedniego miesiąca. Ogólnie dosyć zagmatwane to jest.

      Usuń
    2. Jestem człowiekiem a nie maszyną, dlatego popełniam czasem błędy :-)

      Usuń
    3. Wiadomo :) Ale zwróć uwagę, że to nie pierwszy raz kiedy ktoś zwraca uwagę na to jak zapisujesz oszczędności. A Ty jesteś uparciuch i trzymasz się swojej wersji ;)

      Usuń
  24. czekam na kolejne tego typu wpisy. chce zobaczyć jak sobie będziesz dalej radzić

    OdpowiedzUsuń
  25. Dla porównania moje wydatki na prąd (mieszkam sama, mam lodówkę, telewizor, komputer i kuchenkę na prąd): za ostatnie 2 m-ce (cykl rozliczeniowy 2 miesięczny) zapłaciłam 118zł i tyle średnio zwykle płacę .

    OdpowiedzUsuń
  26. Hej Gosiu:) Kiedy możemy spodziewać się nowego wpisu? Poczytałabym coś nowego u Ciebie:) Ola

    OdpowiedzUsuń
  27. jeśli chodzi o moje zdanie, to jak najszybciej dążyłbym do spłaty i potem likwidacji karty kredytowej/debetowej ponieważ jest to rzecz, która za bardzo kusi

    pozycję chipsy i słodycze zdecydowanie zamieniłbym na produkty ze sklepu zdrowa żywność (wiem wiem, może przesadzam, co coś z życia trzeba mieć, ale...)

    OdpowiedzUsuń
  28. Rachunek za prąd nie jest taki duży. Jednak lepiej chyba płacić miesięcznie.

    OdpowiedzUsuń
  29. Gosia, kiedy nowy wpis?
    Anna

    OdpowiedzUsuń
  30. Świetne wyniki! Życzę Ci, żeby kolejne miesiące były jeszcze lepsze od lutego... po spłaceniu błędów przeszłości na pewno tak będzie :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Witam
    Ciekawa rozpiska. Ja również od jakiegoś czasu prowadzę raport własnych wydatków co opisałem w tym miejscu:
    http://piaskownicameksa.pl/oszczedzanie-i-kontrola-wydatkow/
    Pozdrawiam
    Meks

    OdpowiedzUsuń
  32. Warto pomyśleć by swój budżet zasilić: 1. pieniędzmi z promocji bankowych 2. z afiliacji czyli polecania pkt. 1 w marcu jest kilka ciekawych propozycji, które powinny spodobać się czytelnikom.

    OdpowiedzUsuń
  33. Cześć Gosiu :) Dochody naprawdę imponujące! :) Jeśli mogę się zapytać, to ile metrów ma Twoje mieskanie? Z niecierpliwością czekam na wpis mieszkaniowy. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Właściwie to niezły wynik, faktycznie sporo ewentualnych oszczędności zjadła spłata zapomnianej karty ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. Hmmm 384 zł/4 miesiące/96 miesięcznie za prąd to nie jest jakoś tragicznie, ale na pewno można pokombinowąć, gdzie tu można tą kwotę zmniejszyć. Może jest coś co można wyłączyć z prądu kiedy się nie używa? (np. ładowarki komórek) jeśli zamrażalnik lodówki jest za bardzo oblodzony to tez ciągnie więcej prądu testowałam na sobie), u mnie rachunki prądowe przy 1 osobie wychodzą od średnio 50-80 zł miesięcznie, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  36. Witam :) Ja też prowadzę bloga o bardzo podobnej tematyce. Nie wiedziałem, że jest ich więcej, puki nie trafiłem na tą stronę :) Pozdrawiam autorkę. Poniżej link do mojego bloga, gdyby był ktoś zainteresowany :)www.dyscyplinafinansowa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  37. Co do rachunków za prąd to dziwne - właśnie przyszedł za 3 miesiace: 213 zł na 4 osoby. Dodam, że pralka pierze codziennie, zmywarka zmywa nawet dwa razy dziennie, i mamy też tradycyjną żarówkę setkę w salonie, gdzie przebywamy bardzo dużo.
    Sprawdź, czy wszystko jest ok z licznikiem, bo aż nie chce mi się wierzyć, że mogłaś zużyć tyle prądu.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  38. Rachunek za prąd faktycznie coś za wysoki.
    A teraz z innej beczki.Nie wiem czy ktoś poruszał temat oszczędności przy remoncie.Jestem z siebie dumna bo udało mi się obciąć wydatki przy remoncie mieszkania rodziców o dobre 40%.Grunt to dobra logistyka w zakupach i cierpliwość w szukaniu produktów dobrych jakościowo ale o cenie nie powalającej z nóg. Redukcja wydatkow najistotniejsza była przy łazience.Kosztorys fachowców to ok 7 tys za robociznę obcięłam do 1800 -tylko prace związane z gazem i wymianą rur wodno-kanalizacyjnychi montażem WC.Natomiast nabyłam cennych umiejętności kładzenia płyt karton-gips,robienia wylewek i kładzenia płytek,fugowania itp (koszty własne to 2,5tyg pracy po 14 godz}.Wyszukałam hurtownię sanitarną z cenami 25% niższymi niż Castorama czy Praktiker-oszczędność ok 1000 zł. Kabinę prysznicową (kupioną w necie)zamontowaliśmy sami-oszczędność 500zł.Podobnie było w kuchni-nowe meble zmontowaliśmy sami-firma chciała 600 zł.Kafelki w kuchni były dobre, ale kolorystycznie niedobrane -przemalowałam specjalną farbą i wyglądają super.Pokoje u rodziców wymagały tylko pomalowania-oszczędnośc na fachowcu ok 800 zł.Wyzwaniem były meble drewniane -oszlifowałam, wypełniłam ubytki ,pomalowałam i wymieniłam uchwyty-koszt ok 350 zł a nikt nie wierzy,że to nasze stare meble.Kanapa i fotele miały obicia, które trochę się nam opatrzyły to zakupiłam 2 narzuty na łóżko i zleciłam ich przerobienie na pokrowce- koszt 290 zł ale są dwustronne więc szybko się nie znudzą.Pokrowce na krzesła do jadalni
    uszyłam sama.Odnowiłam wszystkie ramy obrazów a w jedną oprawiłam lustro do przedpokoju-wygląda super.Ogólne remont kosztował ok 12 tys.Wyliczyłam, że gdybym chciała kupić nowe meble do salonu i każdą prace zlecić fachowcom to byłoby to 22-23 tys.

    OdpowiedzUsuń
  39. Słyszałem że kantor alior opinie posiada pozytywną, wiecie coś na ten temat?
    Pracuje za granicą i jak zjeżdżam do Polski zawsze zastanawiam się nad dobrym wyborem.
    Słyszałem, że wiele kantorów naciąga swoich klientów i wypłaca im za mało...
    Dlatego nie mieszkam w Polsce!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, uzywam regularnie od polowy 2014 r. Mam dwie karty w USD i EUR i wszystko działa bez zarzutu.

      Usuń
  40. Gosiu, kiedy możemy spodziewać się podsumowania marca?

    OdpowiedzUsuń
  41. Czy tylko mnie się tak wydaje, czy autorka bloga nie zaglądała tu od 12 marca ??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gosia, kiedy podsumowanie marca?

      Usuń
  42. Gosia, czekam dalej z niecierpliwoscia na podsumowanie marca, bedzie?

    Karolina

    OdpowiedzUsuń
  43. Gosiu, 13-04 a tu nie ma podsumowania. Nie zapominaj o nas

    OdpowiedzUsuń
  44. Cześć Gosiu:) Kiedy wracasz? Wróć jak najszybciej, bo jak Cie nie ma, to mnie kusi, żeby wydać oszczędności... Nagle wydaje mi się, że wszystko jest niezbędne i muszę te pieniądze wydać!! Wracaj do nas i motywuj jak dotąd:) i koniecznie podsumowanie miesiąca musi być! :D pozdrawiam, Ola:)

    OdpowiedzUsuń
  45. Dokładnie tak jak Ola pisze, chyba nie chcesz mieć nas na sumieniu co ? :):)wracaj wracaj, czekamy.
    Karolina

    OdpowiedzUsuń
  46. Gooooosiu!!! Come back!!!

    OdpowiedzUsuń
  47. Gosia Gosia! Czemu każesz na siebie tyle czekać?

    OdpowiedzUsuń
  48. Gratuluję wyniku dochodów. Co do rachunków, masz nad czym się zastanowić i zaoszczędzić. Powodzenia życzę!

    OdpowiedzUsuń
  49. Niecałe 100 zł miesięcznie za prąd to niewiele. Ja płacę miesięcznie ok 300.
    Na prądzie nie umiem oszczędzać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo Igor za co tyle pieniędzy za prąd? Ile masz osób w gospodarstwie domowym?

      Usuń
  50. Czy to już koniec naszego ulubionego bloga??? :(

    OdpowiedzUsuń
  51. chyba tak, szkoda :(

    OdpowiedzUsuń
  52. Gosiu, wrócisz jeszcze do nas?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jesteś 2 miesiące do tylu

      Usuń
  53. Super podsumowanie od maja zaczynam prowadzić własny budzet :)

    OdpowiedzUsuń
  54. chyba oszczędzasz na prądzie i nie włączasz kompa:)

    OdpowiedzUsuń
  55. tez bym zamknela bloga o oszczedzaniu, gdybym przestala to robic. martwie sie tylko, ze gosia wpadla w finansowe tarapty i moze nie chce sie do tego przyznac?

    OdpowiedzUsuń
  56. Na fb pisala o nadplacie kredytu. Ma chyba dużo pracy=dochodu

    OdpowiedzUsuń
  57. Gosia, co u Ciebie? Wrócisz na bloga? :)

    OdpowiedzUsuń
  58. Gosia kiedy podsumowanie? Ja swoje już napisałam,chętnie zobaczę jak Ci te dwa miesiące zleciały :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  59. I teraz widzicie co kredyt robi z ludźmi... Muszą nonstop gonić!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdzie nie gonię, raczej wykorzystuje szanse rozwoju na które pracowałam wiele lat, a teraz pojawiły się jak grzyby po deszczu :-)
      Naukowo wykorzystuję swoje 5 minut przez co niestety mam mniej czasu na inne rzeczy. Kredyt ma się dobrze :-)

      Usuń
    2. Jak dobrze, ze dałaś znak życia �� zatem gratuluję rozwoju i cierpliwie czekam na jakiś wpis�� ola

      Usuń
  60. Gratulacje! Zwłaszcza tego, że luty był miesiącem bez papierosów. Ja również rzuciłam palenie i wyszło to na zdrowie nie tylko dla mnie, ale i mojego portfela ;)
    Ale wg mnie strasznie mało wydajesz na jedzenie. 270 złotych? Ja bym chyba nie potrafiła się w tym zamknąć, mimo że w ogóle nie jadam na mieście, a gotuję w domu. Moją zmorą są ryby, które uwielbiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  61. Gosiu, ale nie zostawisz nas tak bez słowa, bez pożegnania?

    OdpowiedzUsuń
  62. Gratuluję i czekam z niecierpliwością na kolejne sukcesy!

    OdpowiedzUsuń
  63. Dobry wpis i podsumowanie, też muszę się wziąść za podobne działania :)

    OdpowiedzUsuń
  64. Czekam z niecierpliwością na kolejne :D

    OdpowiedzUsuń
  65. Gratuluję i czekam na kolejny wpis :)

    OdpowiedzUsuń
  66. Czy to blog tej ambitnej blogerki która zamierzała częściej i regularniej pisać w 2016 r.??

    OdpowiedzUsuń
  67. Gdzie ty robisz zakupy, że na jedzenie tylko 270 zł? :D

    OdpowiedzUsuń
  68. Brawo, jestem pod wrażeniem.

    OdpowiedzUsuń
  69. O! Takich informacji właśnie szukałem. Jestem teraz bardziej oświecony, dzięki. Aż teraz będę błyszczał wiedzą cały dzień.

    OdpowiedzUsuń
  70. Podpowiecie jakieś tricki, jak osiągnąć sukces w e-handlu? Zbieranie leadów, konwersja etc? Jak docierać do ludzi?

    OdpowiedzUsuń
  71. Niestety blog umarł, a szkoda bo był dość ciekawy. Zostało liczyć na to, że autorka znowu zbierze się w sobie i wróci do pisania.

    OdpowiedzUsuń
  72. A co z pozostałymi miesiącami? Ciekaw jestem jak teraz idzie zarabianie

    OdpowiedzUsuń
  73. Mi się wydaje, że najlepszym sposobem na oszczędzanie jest uświadomienie sobie, iż nasza emerytura może być "głodowa". Już dzisiaj najniższa wypłacana emerytura wynosi 4,5zł...h ttp://www.rynekseniora.pl/finanse/110/najnizsza_emerytura_na_pomorzu_to_4_50_zl_brutto,5851.html

    OdpowiedzUsuń
  74. Gosiu, jak tam Twoja sytuacja? Daj jakiś znak życia:)

    OdpowiedzUsuń
  75. I jak dalej tak dobrze oszczędzanie idzie?

    OdpowiedzUsuń
  76. Ciekawy blog i na pewno pomocny dla wielu osób :)

    OdpowiedzUsuń
  77. Bardzo dobry opis finansów, mam nadzieję, że oszczędzanie stanie się łatwiejsze :)

    OdpowiedzUsuń
  78. jesli chodzi o telefon to polecam szczerze przejscie "na karte" Virgin Mobile. Czesto na gruponie wystepuja promocje które pozwalają mieć nieograniczone rozmowy i 10 giga internetu za 29 zł miesiecznie. Zdecydowaliśmy się na zmiane abonamentu na karte rok temu i nasze wydatki z 170 zł miesiecznie zeszły na 58 zł miesięcznie :))

    OdpowiedzUsuń
  79. Fantastyczny blog! Gratuluję uporu oraz świetnych wyników w oszczędzaniu.

    OdpowiedzUsuń