niedziela, 26 kwietnia 2015

Makaron z pesto! Danie za 3,38 zł w 20 minut!

Piękna pogoda zachęca do spędzanie czasu na świeżym powietrzu. Kto chciałby wtedy siedzieć przy garach cały dzień? Nawet w niedzielę jest dużo ciekawszych rzeczy niż gotowanie :-) Jeśli szukasz szybkiego (i taniego oczywiście!!) sposobu na super szybki obiad to koniecznie sprawdź, jak przyrządzić makaron z "pesto" w ciągu 20 minut (które w większości zajmuje gotowanie makaronu) za jedyne 3,38 zł za porcję. Dobra opcja dla leniwych, ale wciąż oszczędzających :-)

Przepis na "pesto" jest kompilacją wielu zasłyszanych i przeczytanych przepisów, ale te akurat składniki znajdują się w potrawie na zdjęciu. Znacie moją kluczową metodę - jeśli czegoś nie mamy w domu to robimy z tego co mamy :-) Zdaję więc sobie sprawę, że to nasze pesto nie przypomina tego włoskiego. Najważniejszą sprawą jest to, że nam spakuje. Jeśli zasmakuje też Tobie to świetnie! Ale jeśli nie to pokombinuj i dodaj swoje przysmaki i przyprawy!

Gotowanie zaczynamy oczywiście od nastawienia wody na makaron. Jego ugotowanie zajmuje tak naprawdę najwięcej czasu. Całe szczęście, że najzdrowszy makaron to ten al dente! Po nastawieniu makaronu zabieramy się do umycia i przygotowanie wszystkich składników na pastę.

Składniki do pasty widocznej na zdjęciu:

1 awokado
0,5 szkl pestek dyni i słonecznika
pęczek pietruszki
sok z cytryny
0,5 szkl oliwy z oliwek
przyprawy (dość wyraziste)

Przygotowanie:
Awokado obieramy, kroimy w cząstki. Pietruszkę rwiemy lub kroimy na mniejsze kawałki. Dodajemy do tego pestki, oliwę, sok z jednej cytryny i przyprawy. Przyprawy akurat nadają smak potrawie, więc sugeruję doprawiać na ostro i nieco obficiej niż zazwyczaj.  Całość blendujemy i gotowe. Jeśli pasta wydaje się za gęsta można dolać oliwy lub wody. Czekamy aż makaron się ugotuje i zjadamy. Albo pakujemy w pudełka i bierzemy rano do pracy - tak jak na załączonych zdjęciach :-)

Nasz makaron był przygotowywany o 21:30 z myślą o następnym obiedzie w pracy. Dlatego może zdjęcia i wystrój nie są najlepsze, ale mam nadzieję, że docenicie starania. Makaron jest pyszny i wygląda lepiej niż na zdjęciach, więc szczerze polecam :-) Pomysł jest dobry do pracy zarówno jak na szybkie dni, albo takie których nie macie ochoty spędzać w kuchni :-) Do dzieła!

Teraz przejdźmy do najważniejszego, czyli ceny :-) Podane składniki wystarczają na 4 porcje dania. Naszą porcję widzicie na zdjęciu, więc wcale nie takie małe ;-)

Koszt dania:

1 awokado 2,99 zł
0,5 szkl pestek dyni i słonecznika ok. 2 zł
pęczek pietruszki 1,50 zł
sok z cytryny 0,56 zł
0,5 szkl oliwy z oliwek (ok. 20,00 zł/ l) ok. 2,50 zł
makaron wstążki (lub każdy inny :-)) 3,95 zł
przyprawy (dość wyraziste)

Koszt: 13,50 zł = 1 porcja 3,38 zł

To znaczy, że w ciągu 20 minut, nawet największa noga w kuchni może przygotować smaczny, tani i zdrowy posiłek na następny dzień. Nie wiesz co gotować, żeby było tanio? Nie wiesz co brać zamiast kanapek do pracy? Odpowiedź jest bardzo prosta :-)

Poniżej inne ujęcia naszego wykwintnego pesto i bardzo fotogenicznego pojemnika na żywność :-) Smacznego! Trzymam kciuki za obniżenie wydatków na jedzenie w kolejnych miesiącach!






Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś to koniecznie polub 
A jeśli wolisz to możesz znaleźć 

21 komentarzy:

  1. Wygląda smakowicie :) Też bardzo lubię pesto, zazwyczaj jednak kupuję gotowe, też nie wychodzi drogo. Ale muszę wypróbować Twój przepis :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ok, tanio wyszło, ale nie ma tu żadnego porządnego źródła białka (a piszesz, że przecież zdrowo).

    A co do pesto - ja rozumiem, że każdy robi je inaczej, ale jego podstawą jest zawsze bazylia. To trochę tak jakby robić pierogi ruskie tylko do farszu nie dodać ziemniaków i sera.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na blogach o oszczędzaniu rzadko "tanio" idzie z pełnowartościowym posiłkiem ;). Sama wydaję trochę kasy na jedzenie i szukałam właśnie na takich blogach tanich przepisów, ale niestety poległam :).

      Myślę, że dlatego pesto jest w cudzysłowie, bo brakuje mu bazylii, a chodzi o podobieństwo struktury i koloru ;). Często się z takim zabiegiem można spotkać, nie tylko w przypadku pesto :D.

      Usuń
    2. Wiem, trochę czepialski jestem ;) Ale oszczędzanie na jedzeniu prędzej czy później prowadzi do większych wydatków na lekarzy.

      Usuń
    3. Białko jest w tym posiłku :-)
      Tanio nie zawsze znaczy niezdrowo, bo moje pesto jest całkiem zdrowe. Awokado, słonecznik, oliwa z oliwek czy pietruszka to są źródła cennych witamin i mikroelementów.

      Oszczędzanie na jedzeniu, czyli kupowanie najtańszych i śmieciowych produktów oczywiście prowadzi do częstszych wizyt u lekarza. Ale mądre oszczędzanie na jedzeniu na pewno pozwala takie wizyty ograniczyć :-)

      Usuń
    4. Taa, jest białko - całe tony. Ile białka wychodzi w przeliczeniu na porcję? Ile białka pochodzenia zwierzęcego (które jest lepiej przyswajalne)?

      Ja nie mówie, że to jest niezdrowe (wręcz przeciwnie) ale nie jest to w żadnym wypadku pełnowartościowy posiłek.

      Usuń
  3. A ja mam zamiar zrobić pesto z pokrzywy. Jeszcze taniej:) No, ale zobaczymy co z tego wyjdzie:)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja raz spróbowałam zrobić pesto i ledwie je potem zjadłam :D wole jednak kupić sobie w jakimś słoiczku i mieć pewność że będzie smaczne.

    OdpowiedzUsuń
  5. Przepis ciekawy, no i ekonomiczny. Pietruszkę wolałbym zastąpić jednak jakimś konkretnym białkiem. Nie mniej jednak przepis bardzo fajny. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. W 100 g słonecznika jest ok. 24 g białka (pierś kurczaka ma ok. 21g), więc w takim posiłku trochę tego białka jest :P

    OdpowiedzUsuń
  7. (Piszę jeszcze raz, bo swojego poprzedniego komentarza nie widzę. Jeśli się zdublują to proszę o usunięcie)
    Gosiu, ja chciałabym Ci podziękować za tego typu przepisy. W tej chwili jesteśmy z mężem w sytuacji gdzie musimy przyoszczędzić gdyż w sierpniu i we wrześniu mamy wesela na których dodatkowo jesteśmy świadkami, więc czekają nas niemałe wydatki. W chwili obecnej jedynym polem do oszczędzania są wydatki na jedzenie i na tym staramy się skupić, więc na pewno przepisy wykorzystam i proszę o następne. Niestety na jedzenie wydajemy ponad 800zł plus czasem jakieś sporadyczne jedzenie na mieście więc myślę, że kilka dobrych pomysłów i organizacji i trochę będziemy mogli zmniejszyć tą kwotę nie głodując:) Także czekam na kolejne przepisy (oraz na podsumowanie kwietnia, gdyż nie ukrywam, że ta seria wpisów jest dla mnie największą motywacją). Jeszcze raz dziękuję i życzę powodzenia i sukcesów:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Olis a ja dziękuję za ten komentarz, bo to dla mnie najlepsza motywacja! Podsumowanie kwietnia już niebawem :-)

      Usuń
  8. ja bardzo lubię takie pesto: natka pietruszki (lub bazylii, ja wolę z pietruszki), oliwa, garść orzechów włoskich, 2 plastry żółtego sera, sól - zblendować i do makaronu :)

    OdpowiedzUsuń
  9. a czym mielisz te pestki bo mój blender nie daje rady ;/

    OdpowiedzUsuń
  10. Więc czas zmienić blender:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nigdy bym nie pomyślał, że danie z pesto można przyrządzić tak prosto i za tak małe pieniądze. Zawsze kojarzyło mi się ono raczej z wysokimi cenami, a tu proszę.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ciekawy artykuł, muszę kiedyś spróbować tego makaronu z pesto. Myślę, że makaron kokardki wyglądałby atrakcyjnie w tym daniu :) Jakie przyprawy zostały tu użyte?
    Odnośnie cen polecam mojego bloga - analizuję tutaj rynek artykułów spożywczych:, makaron w promocji można znaleźć bardzo tani ;)
    http://tanieoszczedzanie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Pesto bazyliowe:
    http://fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,43314072,43314072,0,2.html?v=2

    OdpowiedzUsuń
  15. Ciekawy i tani pomysł na wykorzystanie awokado, może spróbuje:)

    OdpowiedzUsuń