wtorek, 24 listopada 2015

[Tanie gotowanie]: Wykwintna kolacja dla 4 osób za 11 zł - Quiche

Quiche z łososiem, szpinakiem i suszonymi pomidorami za 11 zł

Jeśli macie dzisiaj chwilę dłuższą niż 20 minut to może warto zastanowić się nad czymś bardziej fikuśnym na kolację? Ale pamiętajcie też, że gotowanie (nawet to pyszne i niezwyczajne!) nie musi być drogie :-) Dzisiaj przepis na pyszny i zdrowy quiche ze szpinakiem, serem, suszonymi pomidorami i jajkiem. Zapraszam!

Przypominam, że nie jestem profesjonalnym kucharzem i najczęściej gotuję według zasady "wrzucam co akurat jest" :-) I chyba Was nie zaskoczę, bo ten quiche powstał na tej samej zasadzie :-D W lodówce było pół opakowania serka, trochę za dużo szpinaku, otwarty łosoś i tak wyszło. Ale zapewniam, że wyszło bardzo pysznie :-) Ostatnio podrzuciłam przepisy na max. 20 minutowe gotowanie, ale dziś musicie zarezerwować sobie więcej czasu - głównie ze względu na ciasto. No, ale nie więcej niż 10 minut roboty i pół godziny patrzenia w piekarnik ;-)


Tymczasem pamiętajcie, że jeszcze macie czas na porządki w Waszych finansach i szansę na zgarnięcie 100 zł bonusu za założenie konta Godnego Polecenia 
 szczegóły >>>TUTAJ<<<

Składniki (na 4 porcje):

Ciasto:
kostka masła - ok. 3,50 zł
żółtko - ok. 0,50 zł
ok. 1-1,5 szkl mąki pełnoziarnistej - ok. 1 zł

Nadzienie:
1 jajko - ok. 0,50 zł
1 białko - całkiem za darmo, bo zostało z ciasta ;-)
garść szpinaku - ok. 0,50 zł
dwie łyżki sera ricotta - ok. 2 zł
1 plaster wędzonego łososia - ok. 2 zł
3-4 suszone pomidory - ok. 1 zł
przyprawy

Koszt: 11 zł = 2,75 zł/porcję

Przygotowanie:
Pierwszą rzeczą będzie oczywiście ciasto - spód trzeba trochę podpiec zanim wrzucimy nadzienie. Jeśli macie swój przepis na spód do tarty to śmiało z niego skorzystajcie. Mój jest dość nieścisły. Zazwyczaj roztapiam kostkę maska, wrzucam żółtko i dosypuję mąki tyle, żeby było w sam raz :-) Według szacunków 1 - 1,5 szkl, ale 100% pewności nie mam. Ciasto rozgniatamy na blaszce, nakłuwamy widelcem i pieczemy (ok. 15-20 min).

Farsz:
Wrzucamy do miski serek, białko, poszarpanego łososia, szpinak i wbijamy jajko. Pomidory kroimy i też wrzucamy. Całość mieszamy na "w miarę" jednolitą papkę. Wylewamy na podpieczony spód i posypujemy przyprawami. Całość pieczemy do ścięcia się masy serowo - jajecznej (kolejne 15 min).

Tymczasem pamiętajcie, że jeszcze macie czas na porządki w Waszych finansach i szansę na zgarnięcie 100 zł bonusu za założenie konta Godnego Polecenia 
 szczegóły >>>TUTAJ<<<


Najlepiej smakuje na ciepło, ale na zimno też jest ok. - możecie wziąć do pracy następnego dnia nawet jeśli nie macie jak podgrzać. Smacznego! :-)

Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś to koniecznie polub 
A jeśli wolisz to możesz znaleźć 

10 komentarzy:

  1. Gosia, jesteś niezawodna, dziękuję!! Mam nadzieję, że wpisy będą się poajwiały teraz z taką samą albo i większą częstotliwością, bo naprawde sprawiają mi wielką radość, i dzięki nim wierzę w to, że jest szansa, by dobrze zjeść nie wydając na to fortuny:) czekam na więcej przepsiów oraz na następną część wpisu o mieszkaniu:) dziękuję!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Super przepis. Wypróbuje w weekend.
    Tez czekam na kolejny wpis o mieszkaniu:)
    I oczywiscie na podsumowanie listopada
    Anna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu nich tylko listopad się skończy będzie podsumowanie :-) A kolejne wpisy niebawem!

      Usuń
  3. uwielbiam łososia szpinak i pomidorki więc z miłą chęcią wypróbuję ;)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Hej Gosiu! Quiche (kisz - można tak pisać?) to strasznie popularne danie w Anglii, dziś robiąc zakupy przechodziłem obok półki z gotowymi i nie wyglądały ani trochę tak zacnie jak ta Twoja :-)
    Dla mnie jedzenie bez mięsa to nie jest jedzenie, no ale ten łosoś ratuje sytuację ;-)

    A, właśnie, kisz ze szpinakiem nazywa się Quiche Florentine, o ile pamiętam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marcin powiem szczerze, że też jestem mięsożercą :-) Ale niestety muszę też przyznać, że im mniej i rzadziej jem mięso tym lepiej się czuję, więc staram się ograniczać. Jem za to więcej ryb :-)

      Ale spokojnie - mięsne przepisy też się pojawią ;-)

      Usuń
    2. Gosiu,
      mam dokładnie tą samą 'mięsną' sytuację. Rozumiem doskonale. Brak mięsa w domu wyzwolił we mnie chęć poszukiwania 'czegoś innego'. Nie pamiętam kiedy w miesiącu miałam dwa takie same obiady :-)

      Pozdrawiam,
      Anna

      Usuń
  5. nie wygląda zbyt wykwintnie :D

    OdpowiedzUsuń