czwartek, 13 marca 2014

Skąd wziąć pieniądze na wakacje?

flickr.com

Coraz bliżej do lata ;-) A wiadomo, że latem zaczynają się urlopy i wczasy, pora pomyśleć o planach. Może jeszcze nie konkretnie o miejscu i czasie (chociaż w ramach oszczędności warto podróże planować dużo wcześniej), ale na pewno o zabezpieczeniu finansowych tegorocznego urlopu. Właściwie teraz jest już ostatni dzwonek na stworzenie takiego planu.

Gdy na koncie mnożą się miliony to raczej nie trudno wyciągnąć kilka i wybrać się na zasłużony wypoczynek. A co jeśli nie zarabiasz milionów? Gorzej nawet, jeśli zarabiasz mniej niż średnia krajowa? Cóż ja na etacie zarabiam mniej. Mimo to uważam, że pracuję ciężko i należy mi się zasłużony odpoczynek za całoroczną pracę. Jeśli pracujesz to wiesz o czym mówię :-) Jak zatem zabrać się do planowania wczasów, kiedy zarabia się niewiele? Najlepiej zabrać się dużo wcześniej :-)

Już w styczniu, we wpisie o postanowieniach na ten rok, pisałam o funduszu wakacyjnym. Bardzo łatwo jest przewidzieć, że takie pieniądze będą nam potrzebne. Od początku roku planujemy więc, jak podzielić nasze dochody oraz jak zorganizować budżet, aby udało się odłożyć na wczasy.

Bardzo dużo zależy od Twojej sytuacji finansowej. Jeśli masz już uzbierany jakiś fundusz bezpieczeństwa, fundusz wydatków nieregularnych czy poduszkę finansową (nieistotne jak to nazywasz, ale chodzi o jakiś kapitał w zanadrzu) to oszczędności z kilku kolejnych miesięcy możesz w całości przeznaczyć na wakacje. Rozwiązanie to jest trochę ryzykowne, bo jeśli "po drodze" wydarzy się coś, co pochłonie część awaryjnych pieniędzy trudno będzie uzbierać na wakacje i jednocześnie odbudować swój zapas. 

Zdecydowanie polecam budowanie obu funduszy jednocześnie. Kwotę, którą przeznaczasz na oszczędności podziel (najlepiej procentowo) na wydatki awaryjne i wakacje. Może to być stosunek 50:50, 80:20 - wszystko zależy od stanu Twojego budżetu i potrzeb. Zaletą tego podejścia jest fakt, że tym stosunkiem możesz dowolnie manewrować biorąc pod uwagę bieżące wydarzenia w Twoich finansach.

Zdecydowanym minusem jest to, że takie działania musisz podjęć odpowiednio wcześniej. Najlepiej po powrocie z wakacji od razu zabieraj się za oszczędzanie na kolejny wyjazd. Jeśli dopiero zaczynasz oszczędzanie, minusem będzie również to, że wolniej będziesz budować swoje zabezpieczenie finansowe. Ale zdecydowanie polecam taki model - nawet jeśli zbieranie oszczędności zajmie Ci więcej czasu, należy Ci się odpoczynek za pracę, trud i pewne poświęcenia. Nagrody są ważne i nie pozwólmy, żeby z osoby odpowiedzialnie myślącej o finansach przekształcić się w zwykłego skąpca.

Z racji tego, że nasz budżet domowy jest co roku zasilany kilkoma poważniejszymi zastrzykami dodatkowych dochodów, przyjęliśmy jeszcze inny model odkładania na wakacje. Część każdego przychodu dodatkowego przeznaczamy właśnie na cele wakacyjne. Nie jest to dużo - 20% całości, ale na wakacje w zupełności nam wystarczy :-)

Jakie są Wasze sposoby na zgromadzenie środków na wypoczynek? A może zabierając się za oszczędzanie nie warto zaprzątać sobie głowy takimi sprawami jak planowanie wakacji, tylko oszczędzać jak najwięcej i urlop spędzać w domu?

15 komentarzy:

  1. Jeśli komuś zależy na samych wakacjach i nie ma zamiaru oszczędząć na dłuższą metę to temat jest dość prosty ! Natomiast jeśli ktoś aktywnie oszczędza, i dąży do finansowej wolności to trzeba budżet rozłożyć dość rozsądnie aby pogodzić te dwie potrzeby. W jakich proporcjach ? Uważam, że zależy to od indywidualnej sytuacji finansowej. Natomiast oszczedzając nie można zapominać o potrzebie wyjazdu wakacyjnego. Jest to ważna potrzeba przyjemności! Dlatego jeśli oszczedzamy pieniądze nie powinniśmy się też katować, ważne aby wydawać rozsądniej i pamiętać o wszystkich potrzebach. Przyjemności są też ważne, byle w rozsądnych wymiarach!!

    Jak stworzyć bloga, który zarobi na wakacje ?

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie najlepiej sprawdza się odkładanie przez dłuższy czas - mniej więcej od początku roku kalendarzowego - jakiejś określonej kwoty i do wakacji zawsze uzbiera się spora sumka. Potem jeszcze dochodzi comiesięczny przychód w urlopowym miesiącu, który też dołączamy do budżetu wakacyjnego - i można jechać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli mamy podobnie - urlop (a raczej jego finansowanie) planowane dużo wcześniej :-)

      Usuń
  3. Ja biorę pożyczkę z KZP, wpłacam ją na osobne konto gdzie sobie leży i trochę obrasta w piórka. Spłacam ją w ciągu 10-12 miesięcy i na następne wakacje biorę nową. I tak w kółko. Inaczej bym nie odłożyła, tyle jest potrzeb w ciągu roku ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu jest to całkiem ładny sposób, ale może spróbowałabyś odłożyć choć trochę? Wtedy co roku mogłabyś brać coraz mniejszą pożyczkę i ostatecznie zrezygnować z nich wcale :-)

      Usuń
    2. Pożyczka nie jest oprocentowana gdyż jest to zakładowa Kasa Zapomogowo-Pożyczkowa, w której kapitał powstaje ze składek członków. W niektórych zakładach istnieje jeszcze taki twór :) Biorę pożyczkę, lokuję w banku, spokojnie spłacam i... czekam na wakacje :) Nic mnie to nie kosztuje a jeszcze odsetki trochę urosną. Gdybym co miesiąc odkładała jakąś sumę pieniędzy, np. wielkości raty spłaty pożyczki, odsetek byłoby mniej. Zatem moja metoda lepiej się kalkuluje :) Jest to też oszczędzanie, tylko takie odwrócone :)

      Usuń
    3. U mnie w pracy też istnieje taki twór :-) Ale chodziło mi bardziej o wyrobienie w sobie nawyku odkładania - będzie przydatne jeśli np. zmienisz pracę :-) A może nawet udałoby Ci się dokładać co nieco do pożyczonych pieniędzy i w ten sposób budować jeszcze większe oszczędności?

      Usuń
    4. Gosiu przedstawiłam tylko swój sposób na finansowanie wakacji. Oszczędzanie, odkładanie na przyszłość, budowanie swej bańki bezpieczeństwa to całkiem inny temat.

      Usuń
    5. Mam nadzieję, że kiedyś sposoby na te inne tematy też zechcesz Aniu rozwinąć :-)

      Usuń
  4. ja zaczynam oszczędzać mniej więcej miesięcy przed planowanym wyjazdem, w międzyczasie biorę dodatkowe zlecenia (mam wolny zawód), jeżdżę na zorganizowane wczasy staram się więc na kilka miesięcy wcześniej upolować jakiegoś firsta lub lasta :-) (ostatnio w alfa starze wyjazd do Egiptu w super cenie). Bardzo sobie cenię te wakacje, bo jednak kosztują mnie trochę wyrzeczeń :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja też korzystam zwykle z ofert last, zawsze znajdzie się jakaś ciekawa oferta, jak już ktoś tu wspomniał do Egiptu faktycznie można polecieć za niewielkie pieniądze, raz też byłam z alfa starem, ja poprostu co miesiąc odkładam pieniądze na wakacje.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja potrzebuje mieć cel i wiedzieć, ile mam uzbierać, wtedy jest mi prościej, bo jak mam nieokreślone, to nic nie zbieram.

    OdpowiedzUsuń
  7. Zgadzam się z Twoimi tezami Gosiu :) Również poruszam temat oszczędnych wakacji nas woim blogu. Staram się to opisać z perspektywy osoby, która spędziła w branży turystycznej 5 lat. Zapraszam do podzielenia się uwagami: http://manageplus.pl/jak-oszczedzac-na-wakacjach/

    OdpowiedzUsuń
  8. Zgadzam się z Twoimi tezami Gosiu :) Również poruszam temat oszczędnych wakacji nas woim blogu. Staram się to opisać z perspektywy osoby, która spędziła w branży turystycznej 5 lat. Zapraszam do podzielenia się uwagami: http://manageplus.pl/jak-oszczedzac-na-wakacjach/

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo fajny tekst– dużo o tym jak oszczędzać na wakacjach tu https://jakzarabiacjakoszczedzac.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń