wtorek, 29 września 2015

Jaka kawa jest najzdrowsza? Na pewno nie latte!

Przed Wami kolejny wpis tematyczny, bo dziś obchodzimy Międzynarodowy Dzień Kawy :-) Dlatego przy pisaniu tego wpisu towarzyszył mi ten czarny napój. A co kawa ma wspólnego z Twoimi finansami? Oj, bardzo wiele. Szczególnie latte, choć wcale nie o jej cenę tu chodzi. Nieważne czy jesteś miłośnikiem kawy czy nie - ten wpis pozwoli Ci znaleźć kolejne możliwości na podreperowanie domowego budżetu. Zapraszam!

O co chodzi z tym całym czynnikiem latte? To dość popularne określenie małych, codziennych wydatków, których nie zauważamy, a które po zsumowaniu mogą dać dość potężne kwoty. Powstrzymanie się przed wydawaniem pieniędzy na takie małe rzeczy pomoże znaleźć kilkadziesiąt lub kilkaset złotych oszczędności.

Znamy się już trochę, więc wiecie, że nie jestem zwolennikiem odmawiania sobie przyjemności, ale warto pamiętać, że zmiana kilku nawyków może zbliżyć nas do celu. Dlatego warto się zastanowić jak bardzo zdeterminowani jesteśmy, żeby go osiągnąć. Jeśli Twoim celem jest wyjście z długów albo znalezienie dodatkowych pieniędzy, które można oszczędzić to małe wyrzeczenia mogą przynieść duży efekt.

Co jest najczęstszym czynnikiem latte?

1. Kawa - kupowanie kawy na mieście, choć wygodne może nas kosztować 10 zł dziennie (albo nawet więcej!). W skali miesiąca będzie to ok. 300 zł wolnych środków, które mogą z powodzeniem zbudować Twoją poduszkę bezpieczeństwa albo zasilić fundusz na kolejne wakacje.

Jak uniknąć kupowania kawy na mieście? Zainwestuj w dobrą kawę do domu. Opakowanie, kosztujące 20 - 30 zł pozwoli Ci się cieszyć jej smakiem przez miesiąc albo i dłużej. Uwielbiasz kawę z ekspresu? Zastanów się ile kawy pijesz i oblicz czy nie warto zainwestować w ekspres albo kawiarkę - jednorazowy wydatek może być bardziej opłacalny niż codziennie umykająca dyszka.


2. Słodycze - coś słodkiego do kawy? Nie zawsze jest to najlepsza opcja. Dla zdrowia lepiej byłoby słodyczy w ogóle unikać. Jeśli jednak "musisz" zjeść do kawy ciastko to przygotuj je samodzielnie. Porcja domowych ciasteczek upieczona w weekend wystarczy na dwa tygodnie kawowej rozpusty, a jej koszt będzie dużo niższy niż sklepowe czy cukierniane wyroby. Ja ciastko z sukcesem zamieniłam na słodki owoc lub domowy batom muesli. Polecam :-)
3. Prasa - porannej kawie często towarzyszy przegląd prasy. Kupujesz ją codziennie? 2 zł zostawione każdego dnia w kiosku poważnie obciążają Twój budżet. Raz w tygodniu? To też niemały wydatek w skali miesiąca. Może warto śledzić bieżące wydarzenia na portalach informacyjnych? A zamiast opiniotwórczych dzienników może najwyższy czas przerzucić się na opiniotwórczych blogerów? Treści dostępne w Internecie są darmowe, a równie wartościowe.

4. Papierosy - jeśli kawa to najczęściej też papierosy. O ich zgubnym wpływie na zdrowie nie muszę chyba wspominać, a szczegółowy ich wpływ na portfel przedstawiłam już tutaj. Bezsprzecznie należy się z nimi rozstać!

5. Imprezy - niby nie wychodzisz często, ale każde takie wyjście to wydatek kilkudziesięciu złotych. Wstęp do klubu czy kilka piw/drinków przy barze, do tego jakaś przekąska, taksówka późną porą i wychodzi z tego potężny wydatek. Powtarzany co weekend może destrukcyjnie wpłynąć na Twoje finansowe cele. Jak tego uniknąć? Zorganizować dobrą imprezę małym kosztem!

6. Niepotrzebne opłaty - np. opłaty bankowe. Płacisz za prowadzenie konta, przelewy i kartę? Może najwyższy czas poszukać nowego konta? Przez jakiś czas ja też byłam nieszczęśliwym posiadaczem takiego konta. Zmiana banku pozwoliła uniknąć tego niepotrzebnego wydatku.

7. Transport - mieszkasz daleko od centru? Musisz dojeżdżać do pracy? Samochód (i jego utrzymanie!) nie zawsze są najlepszą opcją. Poszukaj tanich sposobów na transport, żeby uzdrowić rodzinny budżet.

8. Woda, soki - picie wody jest takie zdrowe. Właściwie wszyscy to zalecają, więc nie można z tego zrezygnować. Ale cy trzeba za to przepłacać? Oczywiście, że nie! Sprawdź swoją kranówę - może nadaje się do picia? A jeśli nie to poważnie zastanów się nad zakupem dzbanka z filtrem albo butelki filtrującej. Podobnie jak przy ekspresie może się okazać, że jednorazowy większy wydatek zaoszczędzi poważniejszą kwotę.




Na koniec pojawia się najważniejsze pytanie - jak uniknąć zbędnych wydatków? Przede wszystkim najpierw musisz je poznać. Jeśli dopiero zaczynasz oganianie finansów, zacznij od prowadzenia domowego budżetu. Pozwoli Ci to sprawdzić którędy uciekają Twoje pieniądze. Jeśli już wiesz jaka kwota ucieka choć nie powinna, pamiętaj, żeby zawsze na początku miesiąca płacić najpierw sobie! To niezawodna metoda na to, żeby zabrakło pieniędzy na głupoty, a nigdy nie zabrakło oszczędności. Do dzieła!

Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś to koniecznie polub 
A jeśli wolisz to możesz znaleźć 


19 komentarzy:

  1. Twój tekst to skoncentrowany poradnik dla początkującego adepta sztuki oszczędzania :) I przy okazji przypominajka dla tych, którzy w sztuce oszczędzania lekko się pogubili (czasem zapominam, że transport może być tańszy, albo że można pić wodę z kranu po przefiltrowaniu, zamiast kupowania butelkowanej wody). Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Wody nawetn ie trzeba filtrować podobno jest czysta jak zła :D A co do kawy to ja piję zwykłą w domu , więc na mieście nie mam problemów aby kupować gdzieś kubek kawy za 10 zł.

    OdpowiedzUsuń
  3. ale się cieszę, że wróciłaś. Nowy miesiąc, nowe postanowienie- żadnej kawy na mieście, a przyznam, że często mi się zdarzało... Ola

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja bym się nawet chętnie przerzucił na kranówę ale jest jeden problem piję tylko wodę mineralną gazowaną więc dopóki wodociągi nie rozwiążą mojego problemu zostanę przy mojej pysznej gazowanej Piwniczance

    OdpowiedzUsuń
  5. Zbędne wydatki to czasami też drobne przyjemności. Nie sposób ze wszystkich zrezygnować...

    OdpowiedzUsuń
  6. ja pijam tylko w domu jedną i mi wystarcza

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetnie, że wróciłaś!

    Ja uwielbiam kawę i jestem wielkim kawoszem, ale jakiś czas temu zrezygnowalam z picia kawy na mieście bo 10-15zl za kawę na mieście to sporo. Pozwalam sobie jedynie na taką rozpustę kiedy spotykam się ze znajomymi (na szczęście nie mam czasu więc jest to średnio raz w miesiącu). Niestety w domu tylko ja pijam kawę więc ekspres to zbyt duży wydatek.
    Anna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie w takich samych sytuacjach pozwalam sobie na takie szaleństwo :-) A na co dzień piję kawę w pracy, więc ekspres zbędny. Na weekendowe delektowanie się kawą polecą kawiarkę - świetny smak i dużo mniejszy koszt niż ekspres :-)

      Usuń
  8. Gosiu, czy masz zamiar wrócić do comiesięcznych podsumowań?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak mam plan, ale na razie jeszcze nie udaje mi się wszystkiego spisywać, więc są dość niekompletne. Może uda się spisać wrzesień :-)

      Usuń
  9. Te i nie tylko te przykłady pokazują jak istotne są małe kwoty w naszych finansach, które na pozór nie wydają się istotne. Skupiamy się na dużych rzeczach, a pieniądze uciekają nam także przez małe dziurki. Właśnie dziś nad tym myślałem.

    OdpowiedzUsuń
  10. Podobno najlepsza dla zdrowia jest zwykła, czarna kawa, chociaż niektórzy mówią, że z mlekiem jest łagodniejsza dla żołądka.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja mam ekspres z Lidla kupiony kilka lat temu, do tego saszetki z kawą i mam bardzo dobrą kawę za 50gr a nie za 10zł. Co miesiąc odkładam ziarnko do ziarnka i zbiera się niezła sumka.

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo dobre porady. W mojej rodzinie skończyliśmy kupować wodę butelkowaną, bo kranowa okazała się bardzo dobrej jakości. Czasy brudnej wody w kranach raczej minęły i stwierdziliśmy że nie warto przepłacać za to samo :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja piję dwie kawy dziennie i są to zwykłe sypane, nei lubię kawy rozpuszczalnej uważam że jest najbardziej niezdrowa.

    OdpowiedzUsuń
  14. Takie posty to dobry sposób na pilnowanie się i przypominanie, że oszczędzać należy na tych drobnostkach a nie na wielkich, przemyślanych inwestycjach ;) ziarnko do ziarnka i zbierze się miarka :) mam plan...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam kciuki za jego realizację :-)

      Usuń
  15. Kawa na mieście to zabójstwo dla naszych finansów. Dlatego pijam w domu. Zainwestowałam w ekspres do kawy i mam teraz przyjemne z pożytecznym.

    OdpowiedzUsuń
  16. Kawa w domu dobrze zaparzona jest najlepsza. Nie mamy pewności co podadzą nam na mieście, i do tego ta cena. Więc my zdecydowaliśmy się na porządny ekspres do kawy i mamy dla siebie 15 minut codziennie rano troszkę przyjemności w doborowym towarzystwie ;)

    OdpowiedzUsuń