czwartek, 6 listopada 2014

Podsumowanie miesiąca 013 - Październik 2014

flickr.com
Jesteście przesądni? Właśnie minął 13 miesiąc oszczędzania. Czy był pechowy? Może troszeczkę :-) Odnotowaliśmy znaczące wzrosty w przychodach i równie spore w wydatkach. Od czasu do czasu trzeba trochę zaszaleć ;-) Dzisiejsze podsumowanie jest trochę dłuższe - bo tyle się przecież działo! No i czułam, że muszę się trochę wytłumaczyć, bo kwoty wydatków są stanowczo za wysokie jak na Gosię, która oszczędza ;-) Z małym poślizgiem, ale zapraszam Was na podsumowanie kolejnego miesiąca :-)

Podsumowanie październikowe zawiera odniesienie do września. Jeśli np. nasze wydatki wzrosły to obok wydatków zobaczycie czerwony procentowy wzrost w stosunku do poprzedniego miesiąca. Jeśli jednak udało nam się poprawić wynik zobaczycie zielony procencik, który pokaże zmianę. W sytuacji, gdy nic się nie zmieniło będzie tam okrągłe zero. Z dochodami oczywiście podobnie, ale odwrotnie :-)

We wrześniu obchodziliśmy nie tylko pierwsze urodziny bloga, ale też świętowaliśmy naszą pierwszą rocznicę oszczędzania :-) Bardzo ładnie się to zbiegło ze zwiększonymi dochodami i  pozwoliło trochę poszaleć z zakupami na zimę. Trochę też poimprezowaliśmy ;-) Mimo to, nasze oszczędności stale rosną - kwota z wpisu Ile można zaoszczędzić w rok? jest już większa, a my jesteśmy coraz bliżej osiągnięcia swoich celów na 2014 :-)


DOCHODY

Dochody ogółem 140,0%
Stałe 0,0%
Dodatkowe 3989,0% zwrot z inwestycji w kokos, odsetki z oszczędności, ale przede wszystkim "wczasy pod gruszą" i wypłata za dwa dodatkowe zlecenia




W październiku nasze dochody pobiły wszystkie rekordy! Na nasze konta wpłynęło prawie 3 razy więcej pieniędzy niż z naszych podstawowych pensji. Nie mogę się doczekać, kiedy takie sumy będą pojawiać się regularnie :-D Największym zastrzykiem pieniędzy były wypłaty za dwa zlecenia, które realizowaliśmy jeszcze we wrześniu. Kolejnym, wypłata środków za wczasy pod gruszą od regularnego pracodawcy. Poza tym wpłynęły kolejne odsetki z konta oszczędnościowego (które są coraz większe i już wynoszą prawie 10 zł miesięcznie!) i zyski z inwestycji w pożyczki społecznościowe na kokosie.

WYDATKI

Wydatki ogółem 78%
Bezwzględnie stałe 86%
czynsz 0%
raty 2799900% wzięliśmy kolejny sprzęt na raty
telefony -2% nieznaczny spadek
przyjemności 571% przypływ większej gotówki pozwolił nam poszaleć ;-)
Względnie stałe 113%
jedzenie 89% jedzenie na mieście!
transport -51% znów piękna pogoda, więc auto odpoczywało :-)
chemia -34%
imprezy 162% poszaleliśmy!
prasa 18%
odzież 12239900% przygotowania do zimy :-(
Nieregularne przewidywalne 162%
książki 599900%
prezenty 258% dwa diamentowe wesela i małe zapasy na Boże Narodzenie :-)
wyposażenie 206%
edukacja 47% inwestujemy w siebie!
Niespodzianki -93% prawie do zera :-)






Wydatki stałe: Pojawiły się nowe raty kredytu - wzięliśmy laptopa na raty (mimo, że mogliśmy sobie pozwolić na zakup za gotówkę). Ale wiadomo - wciąż budujemy zdolność kredytową na nasze mieszkanie :-)  Rozpoczęliśmy intensywne poszukiwania nowego operatora - na razie najkorzystniej wypada ziemniak, ale jeszcze rozglądamy się za aparatem, żeby też to ująć w kalkulacjach. Co do przyjemności to katastrofa. Większe wpływy pozwoliły nam zrealizować budżet na przyjemności trochę do przodu i na kolejne miesiące stopujemy w tej kategorii :-)

Względnie stałe:  W górę poszybowały wydatki na jedzenie, a to za sprawą jedzenia na mieście. Trochę przytłoczyły nas zajęcia październikowe - doszło mnóstwo nowych obowiązków, i na chwilę się zapomnieliśmy. Ale spokojnie wracamy do dobrych nawyków i dobrze wiemy jak wydawać mniej na żywność :-) Po naprawach auto trochę odpoczywało, a i pogoda nas rozpieszczała, więc sprawy transportowe wyszły nas taniej. Imprezy i odzież trochę przerażają, ale tłumaczę sobie, że tak naprawdę to były inwestycje :-) W imprezach są dwa wyjazdy na diamentowe wesela, na których oczywiście wyłapaliśmy wiele cennych wskazówek jak wytrzymać ze sobą 60 lat i kilka wypadów ze znajomymi :-) A odzież to głównie dwie pary porządnych skórzanych butów na zimę. ...no i sukienka ;-)

Nieregularne przewidywalne: Uzupełniliśmy trochę domową biblioteczkę - też w pozycje finansowe. Niebawem na blogu zapowiadana na fejsie recenzja książki Dany z bloga kobiecefinanse.pl Poza tym oprócz prezentów na rocznice, zaczęliśmy też kompletować prezenty na Boże Narodzenie. Jeśli jeszcze się tym nie zainteresowaliście to najwyższy czas ruszać do sklepów! Zainwestowaliśmy też w swoją edukację - mam nadzieję, że trafnie ;-)

Niespodzianki: Po wrześniowych wybrykach naszego auta udało się prawie uniknąć niespodzianek w październiku :-)

Oszczędności wciąż rosną :-) Ponieważ dużo zarobiliśmy to procent nie jest  powalający, ale suma na koncie wygląda coraz lepiej :-) Jak zwykle zasililiśmy też nasze inwestycje - kolejne środki pracują dla nas na kokosie oraz dokupiliśmy następne jednostki funduszy.

Teraz jesteśmy na etapie poszukiwania nowego konta oszczędnościowego - na obecnym od początku grudnia spada oprocentowanie, a poza tym powoli dochodzimy do górnej granicy środków :-)

* Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś to nie zapomnij mnie polubić na fejsie (przekroczyliśmy 100 fanów!!! :-)) - Facebook Gosia Oszczędza
i obserwować na twitterze - Twitter Gosia Oszczędza

34 komentarze:

  1. Gratuluje wypłatek ;) szkoda, że nie ma czystych kwot ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :-)

      Mogę zdradzić, że nasze dochody przekroczyły 9 000 zł :-)

      Usuń
  2. Ależ się dużo działo! Zimą zawsze są większe wydatki na odzież, ja właśnie się rozglądam za jakimś płaszczem porządnym i już się boję ile mnie to będzie kosztowało...
    10 zł odsetek z oszczędności to już spora kwota, rocznie to przecież uzbiera się na dobry obiad z deserem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zimowy płaszcz kupiłam w lutym na przecenie, więc teraz już nie ma problemu ;-)

      Usuń
  3. Zabawne ja w tym miesiącu też zarobiłem więcej niż w poprzednim i również wydałem znacznie więcej, ale cóż tłumaczę to sobie tym że człowiek czasem jak sobie przykręci za mocno śrubę musi w końcu odreagować. Ps dziwię się że nie gracie na giełdzie. Tzn dziś to może faktycznie jeszcze zły czas ale za 2-3 lata będzie znowu milusio :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cały czas pogłębiamy wiedzę i jak tylko będziemy gotowi na większe ryzyko to pewnie spróbujemy z giełdą :-)

      Usuń
  4. Gosiu:) bardzo dobry wynik, oby częściej dochody były takie konkretne, a co do wydatków ważne że są przemyślane i co jeszcze potrzebne;) Optymalny zakup pozwala zaoszczędzić na przyszłość, pozdrawiam Hann;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Hann! Przemyślane zakupy to podstawa :-)

      Usuń
  5. No taki zastrzyk gotówki działa z całą pewnością motywująco. Praca (przemyślana) przynosi zawsze efekty. Gratuluję roku wytrwałości w blogowaniu i życzę pomysłów, zacięcia i oczywiście dużych zarobków.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i mam nadzieję, że takiej motywacji będzie coraz więcej ;-)

      Usuń
  6. Również jestem Gosia, ale z oszczędzaniem u mnie krucho, gdyby nie lokata, która mobilizuje do oszczędzania, wydałabym wszystko :))

    OdpowiedzUsuń
  7. Hmm, już w kolejnym blogu czytam o kokos i może pora się tym portalem zainteresować.
    W tekście nie ma nic o Adsense, czyżbyś z niego nie korzystała?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Korzystam, ale kwoty jeszcze są wirtualne. Niedługo pojawi się tekst o zarobkach z bloga i tam na pewno znajdziesz kilka słów o adsense :-)

      Usuń
  8. Kiedyś ktoś powiedział, że pieniądze lubią ciszę ;) więc w pełni popieram procentowe podawanie Twoich zarobków. Niemniej jednak szkoda, że pomimo "nagłego" wzrostu przychodów pokręciłaś też swoje wydatki. Wiem, że to kusi, ale ... w długim terminie tylko pilnowanie wydatków pozwala wygospodarować dodatkowe oszczędności. Zresztą sama dobrze wiem jak to działa. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. W pełni rozumiem Twoją chęć aby trochę zaszaleć :) I od oszczędzania trzeba czasem odpocząć.
    Gratuluję wytrwałości w blogowaniu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj ta wytrwałość została ostatnio mocno nadwyrężona...

      Usuń
  10. W sumie dobry post. Rachunki pochłaniają lwią część wypłaty. Zapraszam tu: http://www.oszczednemamy.pl/

    OdpowiedzUsuń
  11. chyba ktoś poszedł wydawać oszczędności bo dawno posta nie było :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spokojnie - nie wydaję wszystkiego! :-)
      Ale do wpisów już się zbieram. Teraz niestety choróbsko mnie zmogło, ale obiecuję poprawę!

      Usuń
  12. bardzo wyczerpująca analiza :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Trzynaście miesięcy oszczędzania?! Wow! Gratuluję wytrwałości! Przede wszystkim podziwiam za takie rozsądne podejście do "ciuchowych" zakupów - ja w tej kwestii mam jeszcze sporo pracy przed sobą:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Super, gratuluję wytrwałości!

    OdpowiedzUsuń
  15. Jestem pod wrażeniem dokładności z jaką Państwo prowadzą swoje obliczenia! Życzę z całego serca powodzenia i pomyślności!

    OdpowiedzUsuń
  16. Gosiu, mam nadzieję, że nie zniknęłaś całkiem...

    OdpowiedzUsuń
  17. Czekam na podsumowanie grudnia :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Gratuluję wyniku i skrupulatności w prowadzeniu rozrachunków domowego budżetu! Fajnie prowadzony blog - zapraszam do jego bezpłatnej promocji na mojej platformie

    OdpowiedzUsuń
  19. Widzę, że nie tylko ja się niepokoję... Gosiu, czemu milczysz? :-) Czekamy na powrót!

    OdpowiedzUsuń
  20. Cześć Gosia,

    Czy można wiedzieć w jaki fundusz inwestujecie?

    Zapraszam do zapoznania się z moją strategią inwestycyjną i prognozami na rok 2015

    http://finanseosobiste101.blogspot.com/2015/01/moja-strategia-inwestycyjna-na-rok-2015.html

    http://finanseosobiste101.blogspot.com/2015/01/prognozy-na-rok-2015.html

    OdpowiedzUsuń
  21. Wszystkiego dobrego w 2015 :)
    Czy będzie podsumowanie grudnia / całego poprzedniego roku? Nie tylko ja czekam :) Czy kiedykolwiek spotkałaś się z samodzielnym budowaniem wiarygodności kredytowej : https://infopozytywni.pl/informacja-pozytywna-dla-konsumentow/ ?

    OdpowiedzUsuń
  22. Czy to koniec bloga?

    OdpowiedzUsuń
  23. To nie koniec :-)
    Miałam kilka zawirowań, ale niedługo przygotuję kolejne wpisy. Chwilę może zająć nadrobienie zaległości, ale już się do tego biorę. Zapraszam już niedługo :-)

    OdpowiedzUsuń