wtorek, 27 stycznia 2015

Podsumowanie miesiąca 014 - Listopad 2014

flickr.com
W końcu udało mi się zebrać wszystko "do kupy" i przygotować podsumowanie listopada. I bardzo dobrze, bo nawet nie zdawałam sobie sprawy, że udało nam się tak ładnie obniżyć wydatki przed świętami :-) Zarobki dużo niższe, potrzeby coraz większe, ale sukces - obniżyliśmy wydatki na żywność! Trochę przygotowaliśmy się do świąt i zagapiliśmy z opłatami. Czyli chyba norma - trochę lepiej i trochę gorzej, taka oszczędnościowa monotonia się wkradła. Na szczęście mimo spadku entuzjazmu po tym całym roku oszczędzania, pilnowaliśmy paragonów i mam co Wam pokazać ;-)

Podsumowanie listopadowe zawiera odniesienie do października. Jeśli np. nasze wydatki wzrosły to obok wydatków zobaczycie czerwony procentowy wzrost w stosunku do poprzedniego miesiąca. Jeśli jednak udało nam się poprawić wynik zobaczycie zielony procencik, który pokaże zmianę. W sytuacji, gdy nic się nie zmieniło będzie tam okrągłe zero. Z dochodami oczywiście podobnie, ale odwrotnie :-)

W listopadzie było krucho z dodatkowymi dochodami, ale też obyło się bez szaleństw po stronie wydatków :-) Niestety nie udało się nam przeznaczyć nic z naszych stałych dochodów na oszczędności :-( Ale nie ma się czym martwić, bo kwoty podane we wpisie Ile można zaoszczędzić w rok? cały czas rosną :-)


DOCHODY

Dochody ogółem -57,8%
Stałe 0,0%
Dodatkowe -96,6% zwrot inwestycji w kokos i coraz większa kapitalizacja odsetek






W październiku pokaźny zastrzyk gotówki z dodatkowych zleceń trochę nas rozleniwił i w listopadzie dodatkowo wpadło tylko kilka groszy z oszczędności z konta oszczędnościowego (UWAGA: DB coraz bardziej tnie oprocentowanie i warunki, więc niebawem przedstawię Wam nasze nowe konto oszczędnościowe!) i zyski z inwestycji w pożyczki społecznościowe na kokosie.

WYDATKI
Wydatki ogółem -50%
Bezwzględnie stałe -30%
czynsz 0%
raty 0% spłacamy laptop
telefony 11%
przyjemności -90%
Względnie stałe -61%
jedzenie -36% powoli schodzilismy do rozsądnego poziomu :-)
transport 37% wycieczka do rodziny na drugi skraj Polski
chemia -100% Pierwszy miesiąc, w którym nic się nie skończyło ;-D
imprezy -91% Po szalonym październiku, przyszedł spokojny listopad
prasa -40% staramy się ograniczać drukowane wersje
odzież -100% wszelkie zakupy załatwiliśmy w paździeniku
Nieregularne przewidywalne -42%
książki -100% Trochę przykro, ale nie mamy czasu czytać :-(
prezenty 80% rodzinne imprezy i przygotowania do Bożego Narodzenia
wyposażenie -100%
edukacja -100% inwestujemy w siebie!
Niespodzianki -38% przegapiliśmy dwie rzeczy!




Wydatki stałe: Spłacamy laptopa na raty (mimo, że mogliśmy sobie pozwolić na zakup za gotówkę). Ale wiadomo - wciąż budujemy zdolność kredytową, bo planujemy w tym roku kupić mieszkanie :-) Przystopowaliśmy też z przyjemnościami - zbieramy na kolejne szaleństwa ;-)

Względnie stałe:  Ograniczenie jedzenia na mieście pozwoliło nam trochę unormować wydatki na jedzenie. Wzrosły za to wydatki na transport - zaliczyliśmy wycieczkę do rodziny - 500 km w jedną stronę. Był to też pierwszy miesiąc, kiedy nic chemicznego się nie skończyło :-D Ale spokojnie, spokojnie już w grudniu nadrobiliśmy ;-) Ograniczyliśmy imprezy, a po zakupach "ciuchowych" na październikowych okazjach nie musieliśmy nic uzupełniać. Całość poszła bardzo ładnie w dół :-)

Nieregularne przewidywalne: Przykręciliśmy prawie wszystkie kurki, oprócz prezentów - dalej kompletowaliśmy prezenty na Boże Narodzenie.

Niespodzianki: Tak naprawdę to nie były niespodzianki. Jedna rzecz to opłata członkowska za cały rok, o której zapomnieliśmy i nie zaplanowaliśmy jej w budżecie. Była więc niespodzianką w połowie miesiąca :-) Druga rzecz to też roczna opłata, o której powinniśmy pamiętać wcześniej.

Mimo, że nic nie dołożyliśmy to oszczędności wciąż rosną :-) Ładnie wyglądają coraz większe odsetki oraz nasze inwestycje - kolejne środki pracują dla nas na kokosie i jednostki funduszy.

Kolejne podsumowanie już niedługo :-)

* Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś to nie zapomnij mnie polubić na fejsie (coraz bliżej do magicznej liczby 200 fanów!!! :-)) - Facebook Gosia Oszczędza
i obserwować na twitterze - Twitter Gosia Oszczędza

9 komentarzy:

  1. Ciekawe podejście do oszczędzania. Zapraszam również do mnie www.finansemlodegopolaka.pl

    OdpowiedzUsuń
  2. Widzę, że też na kokosie inwestujecie. Tutaj taka mała uwaga, jeżeli chcecie kupić w tym roku mieszkanie.

    Wychodzenie z tej inwestycji do długotrwały proces (trwający nawet 2 lata!). Warto mieć to na uwadze, jeżeli nagle będziecie potrzebowali pieniędzy na wkład własny czy remont mieszkania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Darku, mamy to na uwadze :-) Kwoty zainwestowane na kokosie nie są tak wielkie, żeby ich brak nam zaszkodził. Na razie postanowiliśmy je tam zostawić, a mieszkanie sfinansujemy pozostałymi środkami :-)

      Usuń
  3. Gosiu a mogłabyś mi napisać jak można inwestować w kokos? Dzisiaj pierwszy raz się dowiedziałam, że istnieje taki sposób. Dziękuję bardzo, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już pisałam o kokosie - to nic innego jak pożyczki społecznościowe. Więcej możesz przeczytać w tym wpisie: wpis o kokosie

      Usuń
  4. dlaczego podsumowanie listopada pojawia się w styczniu ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego, że w listopadzie i grudniu na blogu trwała hmm... przerwa techniczna :-) Już niedługo będzie jeszcze podsumowanie grudnia, a później już regularnie :-)

      Usuń
  5. Z ciekawością czekam na podsumowanie grudnia :) Bo jutro już luty się zaczyna...

    OdpowiedzUsuń
  6. Uważajcie na inwestycje na kokos, bo US zaczyna się interesować takim zarobkowaniem, gdzieś czytałem jakiś czas temu o tym. Ja wczoraj napisałem wpis oparty o doświadczenia własne na temat kredytu na mieszkanie, zapraszam do zerknięcia i pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń