poniedziałek, 3 października 2016

Miesiąc oszczędzania z Gosia Oszczędza - DZIEŃ 3

Dzisiaj przyszedł czas na planowanie. Wiesz już gdzie jesteś dzisiaj i wiesz dokąd chcesz dojść. Najwyższy czas na przygotowanie sobie "mapy", która zaprowadzi Cię do celu.

Potrzebne akcesoria: kalkulator i notatnik

Zadanie: Ustal plan działania

W zależności od tego jak wygląda Twoja obecna sytuacja finansowa, powinieneś zdecydować jakie będą kolejne kroki na drodze do celu. Na swoje potrzeby stworzyłam kiedyś hierarchię celów oszczędzania, która bardzo jasno pozwoli Ci podjąć działania.

Sprawa jest prosta. Realizujesz jeden krok na raz. Bez skakania po celach, bez kombinowania i gubienia się we własnych budżetach, finansach i oszczędnościach. U mnie ta metoda sprawdza się bardzo dobrze, więc mam nadzieję, że Wam też pomoże :-)

Przed sporządzeniem swojej listy podziel swój wczorajszy cel na mniejsze etapy. Jeśli chcesz uzbierać oszczędności wynoszące 50 000 zł to ustal etapy, po których osiągniesz już pewien poziom zadowolenia. Na początek załóżmy 10 000 zł itp. Jeśli chcesz podróżować pierwszym etapem może być uzbieranie konkretnej kwoty na jedną podróż. Cokolwiek przyjdzie Ci do głowy.

Teraz przejdź już do tworzenia prostej listy priorytetów i zacznij ją realizować od dzisiaj w tej właśnie kolejności.

1. Spłata długów konsumpcyjnych.

2. Rachunek opłat.

3. Poduszka finansowa.

4. Twój cel 1 (50%) + fundusz 6m (50%).

5. Nagroda.

6. Twój cel 2 + reszta życia.

7. Nagroda.

8. Twój cel 3 + reszta życia.

....

Przy każdym kroku dopisz wysokość potrzebnych na jego realizację środków. Np. spłata długów - 3 000 zł, rachunek opłat - 300 zł itp.

Proste? Proste!

Po pierwsze spłać swoje długi - bez tego żadne oszczędzanie nie będzie miało sensu, jeśli pożerają Cię odsetki. Następnie zgromadź i utrzymuj na rachunku nieco zawyżoną kwotę potrzebną na opłacenie miesięcznych rachunków. Kiedy zabezpieczysz codzienne życie, pora na przygotowanie się na niespodziewane wydatki, czyli uzbieranie poduszki finansowej.

Dopiero kiedy jesteś skutecznie przygotowany na niewielkie zawirowania rozpocznij realizację swoich celów, ale jednocześnie buduj zabezpieczenie na kryzysowe sytuacje - fundusz 6 miesięczny. Kiedy skończysz go budować należy Ci się nagroda za wytrwałość - zbierz pieniądze na przyjemność, która będzie dla Ciebie nagrodą i ... Przejdź do realizacji kolejnych celów i zabezpieczania reszty życia.

Mimo, że na papierze wygląda to łatwo, przygotuj się na ciężką pracę - przynajmniej jeśli jesteś na początku drogi. Czeka Cię wiele wyrzeczeń, ale na końcu wypiszesz szampana :-)

Na którym etapie startujecie?




Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś to koniecznie polub 
A jeśli wolisz to możesz znaleźć 

10 komentarzy:

  1. Długów brak, poduszka jest i fundusz jest :D a nawet zostałoby coś na jakieś cele - choc moim celem w tej chwili jest próba pomnożenia tej kwoty, no po prostu zwiększenia...

    OdpowiedzUsuń
  2. Przykład 1: Miesięcznie spłacam 750zł nieoprocentowanej pożyczki od rodziny (17,5 tys) ale mam możliwość spłacania dwukronie większej kwoty
    Przykład 2: Posiadam mieszkanie w kredycie, które wynajmuję i jednocześnie w nim mieszkam. Dopłacam do kosztów 150zł a poza tym reszta spłaca się sama.

    Czy w obydwóch przypadkach jest sens nadpłaty zobowiązań? Co o tym sądzicie?

    I jeszcze jedno...
    Jak obliczyć fundusz 6-miesięczny? Samo utrzymanie kosztuje mnie 2500zł - prosta sprawa 6x2500. Jednak gdybym miał liczyć razem z opłatami mieszkania, które spłacają lokatorzy to wyszłoby ok 3600zł. Czy w takim wypadku muszę stworzyć poduszkę finansową w postaci 6x3.600zł ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piotrze, fundusz 6 miesięczny to suma Twoich 6 miesięcznych wydatków - u mnie nie ma zmiłuj i wliczam wszystko. Nawet jeśli zarabiam na moim dodatkowym projekcie ok. 500 zł miesięcznie, ale stały wydatek, aby go kontynuować wynosi 150 zł to i tak włączam to do moich wydatków. Ubezpiecza mnie to na wypadek, gdyby ten przychód się któregoś razu nie pojawił. Wtedy i tak musiałabym ponieść koszty. Podobnie z mieszkaniem - nawet jeśli chwilowo nie będzie najemców, będziesz musiał opłacić koszty utrzymania. Dobrze się nad tym zastanów i wybierz najbardziej pasujące Ci rozwiązanie.

      W przypadku kredytów to bardziej skomplikowana sytuacja - wszystko zależy od Twojego stosunku do długów i kalkulacji. Sprawę z mieszkanie dobrze przelicz - sprawdź jakie oszczędności poczyniłbyś na odsetkach spłacając kredyt wcześniej i zastanów się czy potrafisz zarobić więcej wykorzystując te pieniądze inaczej. Wszystko uzależnione jest od tego, jakie umiejętności i wiedzę finansową posiadasz.

      Usuń
  3. Gosiu, a czy poduszka finansowa dla Ciebie to 6x koszty utrzymania? Jeśli to coś innego to jaką kwotę sugerujesz odłożyć?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja poduszka to pieniądze potrzebne na małe awarie np. wymiana pralki, nagła płatna wizyta u lekarza czy niespodziewany większy wydatek. Obecnie to 2 000 zł, które czeka na kryzysową sytuację.

      Usuń
  4. Gosiu, a co to oznacza w punkcie 4? 4. Twój cel 1 (50%) + fundusz 6m (50%).
    Nagroda? 6. Twój cel 2 + reszta życia.
    Jestem początkująca i nie rozumiem co masz na mysli :-) dziękuje za odpowiedz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystkie pieniądze, które przeznaczasz na oszczędności dzielisz na pół - 50% przeznaczasz na realizację swojego pierwszego celu a 50% na zbudowanie funduszu sześciomiesięcznego, czyli zabezpieczenia na pół roku (powinien mieć równowartość Twoich 6 miesięcznych wydatków).

      Po tym jak uda Ci się zrealizować punkt 4 zrób sobie nagrodę - np. odłóż 500 zł i wydaj ją na nowe buty :-)

      A zaraz potem wróć do listy i spełniaj swoje kolejne cele, jednocześnie powiększając oszczędności na resztę życia (czyli np. emeryturę).

      Usuń
  5. Gosia, super że wróciłaś!
    Poduszka bezpieczeństwa jest bardzo ważna, fundusz awaryjny tez. Ja pod koniec ubiegłego roku zdecydowałam że składam w dotychczasowej (bezpiecznej) pracy wypowiedzenie i zmieniam profil:) w między czasie okazało się, że lokatorzy którzy wynajmowali moje mieszkanie wyprowadzają się, musiałam doinwestować mieszkanie w nowe meble i sprzęty bo oni mieli część rzeczy swoich. Na początku była panika, ale później postanowiłam podejść do tematu na spokojnie. Jest początek października i od dwóch tygodni szukam pracy. Nie wzięłam pierwszej czy drugiej, którą mi oferowano bo szukam tej wymarzonej. Dzięki temu, że do rzucenia pracy przygotowałam się wcześniej dzisiaj stać mnie na ,,wybrzydzanie". Chociaż z drugiej strony ciężko wydaje się z takim trudem odłożone pieniądze.
    Pozdrawiam!
    Anna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, wiadomo, że ciężko wydaje się oszczędności, ale z drugiej strony zobacz na jaki komfort możesz sobie pozwolić dzięki wcześniejszym przygotowaniom! Pieniądze są tylko narzędziem do osiągania naszych celów i marzeń :-)

      Usuń
  6. Jestem już prawie na finiszu zebrania Funduszu Awaryjnego, oszczędności są, ale takie dla podratowania sytuacji, gdy nie starczy do "1", aby nie brać kredytu. Ja prócz oszczędności domowych, próbuję również zbierać oszczędności firmowych- podwójna trudność. Prowadzę zarazem dwa budżety, aby rozdzielić pieniądze i zauważyć, czy wyszłam na plus. Fajny cykl o oszczędzaniu, choć większość podpunktów z listy znam- na szczęście zdążyłam poznać, ale odświeżyć wiedzę zawsze można i poczytać coś ciekawego :)

    OdpowiedzUsuń