czwartek, 10 kwietnia 2014

Pamiętasz co mówiłeś 1 stycznia?

Czas pędzi nieubłaganie :-) Całkiem szybko minął nam styczeń, luty i marzec. Też masz takie wrażenie? To pewnie, podobnie jak ja, przegapiłeś fakt, że właśnie minął pierwszy kwartał 2014 r! Co to oznacza? Mniej więcej tyle, że twoje postanowienia noworoczne powinny być już w 1/4 zrealizowane ;-) A czy są? Hmm... Mimo, że Gosia cały czas Oszczędza ;-) to z tymi postanowieniami jesteśmy trochę w lesie. Ale od razu się wytłumaczę - wszystko dlatego, że solidnie wzięliśmy się do realizacji tychże postanowień. Brzmi trochę bez sensu? No dobra może trochę :-) Ale jeśli poświęcisz chwilę na przeczytanie tego wpisu to zapewniam, że dowiesz się nie tylko o postępach w realizacji naszych noworocznych postanowień, ale też zobaczysz dlaczego jesteśmy na minusie i strasznie się z tego cieszymy :-)

Nasze postanowienia noworoczne nie były zbytnio zawiłe. Okazało się, że ich realizacja też jest raczej prosta. (Mówię to oczywiście teraz z perspektywy czasu, bo w styczniu jeszcze czułam, że są to prawdziwe wyzwania). Największą trudność jednak sprawia mi monitorowanie naszych postępów. A teraz okazało się jeszcze, że żeby to komuś wytłumaczyć, to chyba będę potrzebować kilku stron! Spokojnie nie napisałam aż tyle :-D

Mam nadzieję, że uda mi się przedstawić nasz system w jak najprostszy sposób. Bo tak naprawdę nie jest wcale skomplikowany. Pamiętacie moje cele na 2014 r.? Były tylko i aż cztery, więc niby nie dużo. Wzięliśmy się za ich realizację od początku stycznia i z lepszym lub gorszym rezultatem trwamy w tych postanowieniach. Jak wiecie, po drodze pojawił się też zupełnie nowy cel, którego w styczniu jeszcze nie planowaliśmy. Poniżej lista celów, ich stopień wykonania i krótki komentarz :-)

1. Zakończenie budowania funduszu awaryjnego - uzbierać dwie kolejne pensje na koncie oszczędnościowym - 100%
Tak naprawdę cel został wykonany. Nasze oszczędności są już większe niż dwie kolejne pensje, ale nie wszystkie znajdują się na koncie oszczędnościowym. Część z nich pracuje na lokatach, więc tak do końca spokojnie na koncie nie leżą :-) Oczywiście w tym miejscu nie kończymy i będziemy wyrabiać 300% normy ;-D

2. Inwestycje - 4% dochodu z inwestycji - 7,5%
Jest to procent od oszczędności na koncie oszczędnościowym oraz zyski z udzielonych i już spłaconych pożyczek społecznościowych. Dotychczasowe dochody z oszczędności pozwoliły nam wypracować już ponad 7% początkowych założeń. Biorąc pod uwagę, że do tej pory w ogóle nie zajmowaliśmy się inwestowaniem i pomnażaniem pieniędzy w ten sposób, uważam to za świetny wynik :-)

3. Fundusz wakacyjny - połowa miesięcznych dochodów - 20%
Jeśli chodzi o budowanie funduszu wakacyjnego, to zgodnie z założeniami z tego wpisu, 20% naszych dodatkowych dochodów, jest przeznaczane na ten cel. Do tej pory udało się uskładać już 1/5 potrzebnej nam kwoty. Poważniejszy urlop planujemy dopiero w październiku, więc powinniśmy zdążyć, zwłaszcza, że fundusz awaryjny już jest gotowy :-)

4. Fundusz mieszkaniowy - solidna kwota, jak największy wkład własny - 0%
Cel czwarty kuleje :-( Ale wszystko dlatego, że priorytetem był fundusz awaryjny i dopiero teraz zaczną się prawdziwe zmagania z funduszem mieszkaniowym. Wszystko ponad wyżej ustalone kwoty będzie przeznaczone właśnie na to.

5. Fundusz weselny - ???
Po drodze (właściwie to w styczniu) doszedł nam jeszcze jeden ważny cel finansowy. Możecie go śledzić w specjalnej serii o tanim weselu :-) Na razie wciąż nie ustaliliśmy górnej granicy, więc nie wiem ile tak naprawdę mamy i ile będziemy potrzebować. Środki będą potrzebne dopiero w przyszłym roku, a ogólny kosztorys pojawi się niedługo - zaraz po zakończeniu wszelkich ustaleń itp. Jednak cały czas z myślą na ten cel, planujemy kolejne budżety, znajdując środki na ten ważny dla nas cel.

Jak idzie realizacja waszych postanowień? A może całkiem porzuciliście już noworoczne cele? W takim razie do pracy macie jeszcze 8,5 miesiąca na ich realizację :-)

Przypominam też, że blog Gosia Oszczędza bierze udział w konkursie na Ekonomiczny blog roku 2014 - jeśli podoba Ci się to co tu robię, a wpisy wydają Ci się wartościowe - śmiało oddaj swój głos klikając w poniższy obrazek. Będę wdzięczna za każdy głos :-)



Follow my blog with Bloglovin

2 komentarze:

  1. Podziwiam Panią za trwanie w swoich postanowieniach i to kilku... Ja co roku walczę ze swoim słomianym zapałem. Miałam postanowienie i realizowałam je przez styczeń, a potem przestałam, w sumie sama nie wiem dlaczego. Ale ma Pani rację - jeszcze 8,5 miesiąca na realizację postanowień ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przejdźmy od razu na Ty :-) I oczywiście zachęcam do powrotu do postanowień - 8,5 miesiąca to jeszcze mnóstwo czasu na ich realizację. Do dzieła!

      Usuń